Mieszkanie za 2500 zł za metr kwadratowy - czy to możliwe?

• Jedną z ważnych obietnic wyborczych PiS-u jest budowa tanich mieszkań (2500 zł/mkw. - 3000 zł/mkw.) na gruntach z publicznego zasobu.
• Ten pomysł na razie jest bardzo ogólnie zarysowany. Można jednak wskazać przeszkody, które z pewnością utrudnią jego realizację.
• Zdaniem eksperta bardziej konkretny pomysł to kasy mieszkaniowe.
Mieszkanie za 2500 zł za metr kwadratowy - czy to możliwe?

W przypadku polityki mieszkaniowej, poprzedni rząd stawiał na program MdM. Uzupełnieniem dla MdM-u miał być Fundusz Mieszkań na Wynajem. Gabinet Prawa i Sprawiedliwości ma inną koncepcję zaspokajania potrzeb mieszkaniowych obywateli. To budowa tanich mieszkań maksymalnie za 3 tys. zł za mkw.

Cena trudna do uzyskania nawet na publicznych gruntach

- Niski koszt budowy lokali powstających dzięki pomocy państwa ma zostać osiągnięty dzięki nieodpłatnemu przekazaniu gruntów (np. przez PKP, kopalnie, Pocztę Polską, agencje wojskowe, agencje rolne) i zaangażowaniu środków Unii Europejskiej do uzbrojenia działek z publicznego zasobu – tłumaczy Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Czytaj też: W mieszkalnictwie panuje chaos. Pomysł PiS ma jedną zaletę

Zgodnie z aktualnymi założeniami, budową tanich mieszkań czynszowych mają się zająć TBS-y, spółdzielnie mieszkaniowe oraz gminne spółki. W realizacji programu będzie też uczestniczyć jedna ze spółek Skarbu Państwa. Niezależnie od podmiotu budującego mieszkania, po 20 - 30 latach spłaty wyższego czynszu, najemca będzie mógł otrzymać lokal na własność.

Czytaj też: Program budowy tanich mieszkań nie w 2016r.? Pomysł ewaluuje

Nawet po odliczeniu wydatków związanych z gruntem i zastosowaniu rozwiązań obniżających koszty (np. brak wind i mała liczba kondygnacji), budowa wykończonych lokali za 2500 zł/mkw. - 3000 zł/mkw. nie byłaby łatwym zadaniem.

Dane jednych z wydawnictw wskazują bowiem, że średni koszt wybudowania 1 mkw. powierzchni użytkowej budynku wielorodzinnego o niskiej zabudowie (do 4 kondygnacji), oscyluje na poziomie około 2500 zł. Ta stawka dotyczy jednak całej powierzchni użytkowej bloku, a nie tylko mieszkań. W przeliczeniu na 1 mkw. samych lokali, analogiczna wartość byłaby wyższa. Co więcej, średni koszt oprócz zakupu działki nie uwzględnia również wydatków związanych z: wykonaniem przyłączy, zagospodarowaniem działki, dokumentacją projektową, nadzorem inwestorskim oraz autorskim, marżą instytucji prowadzącej inwestycję (PiS zakłada jednak, że budowa będzie prowadzona na zasadach „non - profit”).

- Jeśli dodatkowo uwzględnimy wydatki związane z wykończeniem lokali, to okaże się, że bardziej realna stawka za wybudowanie 1 mkw. mieszkania wyniosłaby 3500 zł/mkw. - 4000 zł/mkw. Taka wartość jest już mniej atrakcyjna w porównaniu do aktualnych cen metrażu (zwłaszcza na terenie mniejszych miast oraz Łodzi i Katowic). Powstaje również pytanie, czy Skarb Państwa dysponuje odpowiednimi działkami w okolicy metropolii przyciągających młodych Polaków. W tej kwestii raczej trudno będzie liczyć na pomoc samorządów. Władze największych miast posiadają ograniczony zasób większych działek budowlanych i niechętnie pozbywają się gruntów stanowiących rezerwę finansową – tłumaczy analityk portalu RynekPierwotny.pl.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU