Ministerstwo uspokaja ws. gazu z łupków

- Potwierdzone zasoby gazu z łupków i tak gwarantują Polsce bezpieczeństwo energetyczne na dziesiątki lat. Ponad 5 razy więcej gazu ziemnego, ponad 10 razy więcej ropy niż dotychczas. Z takim wynikiem jesteśmy trzecim krajem w Europie, po Norwegii i Holandii, z największymi zasobami tego surowca i perspektywą korzyści z jego wydobycia - informuje Ministerstwo Środowiska.
Ministerstwo uspokaja ws. gazu z łupków

Ministerstwo Środowiska próbuje uspokoić sytuację, po niepokojącym raporcie w sprawie gazu z łupków, który przedstawił wczoraj główny geolog kraju Piotr Wożniak. Mamy 10 razy mniej gazu niż zakładaliśmy, 4 razy mniej? Resort twierdzi, że tak naprawde nie ma to znaczenia, bo potwierdzone zasoby gazu z łupków i tak gwarantują Polsce bezpieczeństwo energetyczne na dziesiątki lat. 

Pierwszy naukowy raport dotyczący szacunkowych zasobów gazu z łupków w Polsce przygotowali geolodzy z Polski we współpracy z ekspertami z USA. Państwowy Instytut Geologiczny (PIG, będący państwową służbą geologiczną) we współpracy z Amerykańską Służbą Geologiczną (USGS) analizowali dane z lat 1950 - 1990, żeby sprawdzić, jakich ilości gazu ziemnego i ropy naftowej w skałach łupkowych w Polsce możemy się spodziewać. Warunek jaki postawili: zasoby muszą być technicznie możliwe do wydobycia.

Czytaj też: O powodzeniu łupkowego interesu zdecydują koszty wydobycia

- Gazu z łupków może być nawet blisko 2 biliony m3 (1920 mld m3), ale najbardziej prawdopodobne jest, że zasoby gazu z łupków w Polsce mieszczą się w przedziale: od 346 do 768 miliardów m3. To nawet 5,5 razy więcej od udokumentowanych do tej pory zasobów ze złóż konwencjonalnych (które w Polsce wynoszą ok. 145 mld m3). Przy obecnym rocznym zapotrzebowaniu na gaz ziemny w Polsce (ok. 14,5 mld m3), wystarczy to na zaspokojenie potrzeb polskiego rynku na gaz ziemny przez prawie 65 lat. Jak przeliczają eksperci, to także blisko 200 lat produkcji gazu ziemnego w Polsce na dotychczasowym poziomie (bez zmiany poziomu i proporcji podaży z importu i ze źródeł krajowych) - czytamy w komunikacie resortu.

Jak podkreślają eksperci, badania dotyczyły tylko gazu z łupków (a nie na przykład tzw. tight gasu, czyli innego rodzaju gazu niekonwencjonalnego) na obszarze od morskich obszarów na północ od Słupska i Wejherowa do okolic Hrubieszowa i Tomaszowa Lubelskiego. Po dodaniu danych z najnowszych odwiertów prowadzonych od 2010 r. oraz szacunków gazu ze złóż niekonwencjonalnych w takich rejonach jak Wielkopolska czy Dolny Śląsk, szacunki te będą rosnąć.

W Polsce będzie też można wydobyć ropę ze skał łupkowych. Geolodzy twierdzą, że maksymalnie do wydobycia będziemy mieli 535 milionów ton, a z największym prawdopodobieństwem mówimy o ilościach tego surowca w przedziale: od 215 do 268 milionów ton. Mamy więc zasoby nawet 10,5 krotnie większe od udokumentowanych do tej pory zasobów ze złóż konwencjonalnych (które wynoszą ok. 26 mln ton).

Przy obecnym rocznym zapotrzebowaniu na ropę naftową w Polsce (24 mln ton) i wliczając dotychczasowe zasoby ze złóż konwencjonalnych, oznaczałoby to 12 lat zaspokojenia pełnego zapotrzebowania polskich rafinerii na ropę naftową. Dzięki ropie z łupków mielibyśmy zasoby odpowiadające nawet 440-letniej produkcji ropy naftowej w Polsce na dotychczasowym poziomie (bez zmiany poziomu i proporcji podaży z importu i ze źródeł krajowych).

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Swietna puenta - nie jest istotne czy gazu wystarczy na 30 czy na 120 lat ... Po nas chocby potop - swietnie to odzwierciedla stan umyslow tych, ktorzy za nasze pieniadze i znaszego upowaznienia maja dbac o nasze interesy narodowe.

Horror - energia, 2012-03-22 16:41:43 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE