Mniejsze koszty produkcji wody we Wrocławiu dzięki informatyce

Wobec spodziewanego wzrostu cen wody dla mieszkańców i wyzwań związanych z jej dostępnością, wrocławscy wodociągowcy wskazują, że dzięki rozwiązaniu informatycznemu firmy z Gliwic w ub. roku oszczędzili 500 tys. m sześc wody – przez co zmniejszyli koszty produkcji.
Mniejsze koszty produkcji wody we Wrocławiu dzięki informatyce
Polska ma zasoby wodne nadające się do uzdatnienia porównywalne do Egiptu (fot. pixabay.com)

• Wrocławskie MPWiK akcentuje, że rozwiązanie skraca czas dotkliwości awarii dla mieszkańców, a w dłuższej perspektywie daje szansę na korzystniejsze kształtowanie cen dla mieszkańców i przedsiębiorstw.

• Informatycy z Future Processing uważają, że ich rozwiązanie wpisuje się m.in. w dwa obecne wyzwania branży wodociągowej.

• Jedno z nich to spodziewany przez część specjalistów i praktyków wzrost cen wody w następstwie podpisanej w ub. tygodniu przez prezydenta nowelizacji ustawy Prawo wodne. Drugie - to niewielkie w Polsce zasoby wody i potrzeba jej oszczędzania.

Chodzi o rozwiązanie analizujące wyniki pomiarów przepływów i ciśnienia w różnych miejscach sieci wodociągowej. Pomiary te są prowadzone nocą, kiedy mieszkańcy praktycznie nie zużywają wody. Program wykrywa wówczas anomalie, określając rejon ich wystąpienia. Pozwala to ze znaczną skutecznością walczyć z tzw. ukrytymi wyciekami, które potrafią osiągać wysokie wartości, wpływając na koszty wodociągowców.

"System o nazwie SmartFlow to rozwiązanie, które stworzyliśmy wspólnie z firmą Future Processing. Pomogło nam zaoszczędzić w 2016 r. w sumie pół miliarda litrów wody" - zaznaczył, cytowany w materiale gliwickiej firmy Future Processing, menedżer zakładu eksploatacji sieci Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji we Wrocławiu Grzegorz Karlik.

Wartość ta przekłada się na 500 tys. m sześc. wody, czyli ilość, którą można odnieść do rocznego zużycia wody przez kilkanaście tysięcy osób. Wrocławski MPWiK rozpoczął współpracę z gliwicką spółką w 2015 r., wykorzystując już posiadane oczujnikowanie. Z kolei, aby precyzyjnie wskazać miejsce awarii, wodociągowcy z Wrocławia korzystają z posiadanych rozwiązań akustycznych.

"Dzięki tej metodzie udaje nam się precyzyjnie zlokalizować i usunąć awarię nawet w ciągu 72 godzin" - podkreślił Karlik. Wrocławskie MPWiK akcentuje, że rozwiązanie skraca czas dotkliwości awarii dla mieszkańców, a w dłuższej perspektywie daje szansę na korzystniejsze kształtowanie cen dla mieszkańców i przedsiębiorstw.

Informatycy z Future Processing uważają, że ich rozwiązanie wpisuje się też m.in. w dwa obecne wyzwania branży wodociągowej. Jedno z nich to spodziewany przez część specjalistów i praktyków wzrost cen wody w następstwie podpisanej w ub. tygodniu przez prezydenta nowelizacji ustawy Prawo wodne. Drugie - to niewielkie w Polsce zasoby wody i potrzeba jej oszczędzania.

Jednocześnie, jak przypomniał szef Centrum Nowych Technologii we wrocławskim MPWiK Tomasz Konieczny, Polska ma zasoby wodne nadające się do uzdatnienia porównywalne do Egiptu - na jednego mieszkańca przypada 1,5 tys. m sześc. słodkiej wody na rok, czyli trzykrotnie mniej niż średnio w Europie.

"Powoduje to konieczność poszukiwania nowych źródeł, ale także racjonalniejszego wykorzystania dostępnych zasobów. Chodzi tutaj o ilość wody potrzebnej do wyprodukowania kranówki oraz o zmniejszenie strat wody pojawiających się w czasie jej dostaw do mieszkańców siecią wodociągową, m.in. wskutek wycieków i awarii" - wskazał Konieczny.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE