Na śmieciach można zarobić, ale nadal trafiają na wysypiska

  • newseria.pl
  • 16-08-2013
  • drukuj
Według wyliczeń ekspertów polski rynek odpadów komunalnych ma wartość od 3 do 6 miliardów złotych. Jedną z najbardziej zyskownych frakcji wśród śmieci są tworzywa sztuczne.
Na śmieciach można zarobić, ale nadal trafiają na wysypiska

Niestety ponad połowa z nich zamiast do powtórnego przetworzenia trafia na wysypiska. W krajach bardziej rozwiniętych tak dzieje się z zaledwie 1 procentem tworzyw sztucznych. Warunek to jednak stworzenie przez gminy systemu zbiórki, który będzie uwzględniał poziom odzysku surowców, a nie jedynie koszty odbioru i składowania odpadów.

Czytaj też: Co się stanie z posegregowanymi surowcami?

Rocznie polskie gospodarstwa domowe produkują 12 milionów ton odpadów komunalnych. Część z nich można by powtórnie wykorzystać, gdyby śmieci segregowano u źródła. Doskonałym przykładem są tworzywa sztuczne, które stanowią 13 procent odpadów komunalnych, czyli 1,5 miliona ton. Zysk z powtórnego przetworzenia tych surowców jest jednak trudny do oszacowania, choćby ze względu na różne sposoby recyklingu.

- Wykorzystanie ponowne wartości tworzyw sztucznych może odbywać się albo w drodze recyklingu mechanicznego, albo w drodze odzysku energii. Recykling mechaniczny to jest ponowne wykorzystanie danego materiału do produkcji innego materiału. - tłumaczy Kazimierz Borkowski, dyrektor zarządzający PlasticsEurope Polska.

Po zebraniu i oddzieleniu od pozostałych odpadów tworzywa sztuczne trzeba oczyścić i rozdrobnić. Dopiero tak przygotowany półprodukt można ponownie wykorzystać w produkcji.

Szacujemy, że w Polsce jest 24 proc. z tych 1,5 mln odzyskuje się do recyklingu - wylicza Kazimierz Borkowski.

To oznacza, ze cały rynek ma ogromy potencjał rozwoju, bo większość unijnych krajów znacznie lepiej radzi sobie z ponownym przetwarzaniem smieci.

- 60 proc. naszych odpadów tworzyw sztucznych ląduje na wysypiskach, 1 mln ton rocznie jest wyrzucany na wysypiskach podczas gdy średnio we wszystkich krajach unii to jest około 40 proc., a w krajach czołowych takich jak Niemcy, Szwajcaria, Austria to jest 1 procent. - mówi Kazimierz Borkowski.

Największą barierą w rozwoju rynku mogą okazać się polityka polskich gmin, które tzw. ustawą śmieciową zostały zobowiązane do zorganizowania selektywnej zbiórki odpadów komunalnych.

- Widzimy, że w bardzo wielu przypadkach gmina idzie po linii najmniejszego oporu, szuka najtańszej oferty, a my wiemy, że za najmniejsze pieniądze nie da się prawidłowo odzyskać odpadów. - podkreśla Kazimierz Borkowski.

Zdaniem ekspertów powodzenie nowego systemu odbioru odpadów przez gminy będzie też zależeć od edukacji ekologicznej mieszkańców poszczególnych gmin.

Czytaj też: Spalarnie pozowolą uniknąć kar za składowanie?

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

-- co czeka nas z śmieciami ? -- w 1996 r nauka dała nam środki i całą ekologią miały się zajmować gminy , to surowce odwracalne i miliny ton na składowiskach , wyrzucano śmieci do rzek ,mórz , oceanów , dymy zatruwały powietrze ,, wszystkie odpady biologiczne i organiczne muszą być zbierane ,to... na biogaz i do bio użyźniania gleb -- opracowano oczyszczalnie ,ale trzeba będzie je modernizować ,,, dodatkowe środki to dała nam nauka za ekologie ,, ale niewiele zrobiliśmy , potrzebny jest region na centrum nauki światowej , z głupimi śmieciami nie potrafimy poradzić ,, BIOLOGIA ZA PRZEMYSŁ ,,,,,,,MIMO BANKRUCTWA ŚWIATA ŚRODKI DLA NAS SĄ ,, M ROLNICTWA MA ,,,WNIOSEK ,, ŚPI , rozwiń

ATEM, 2013-11-11 17:15:19 odpowiedz

System będzie mógł lepiej funkcjonować, jeżeli włączą się bezpośrednio Ci co przerabiają lub/i wykorzystują surowiec z odpadów segregowanych. Dziś cały koszt po zysku i wysortowania leży po stronie Wytwórcy/ Mieszkańca oraz firm wywozowych i segregujących. Bogate kraje robią to lepiej, bo kierunek s...trumienia finansowania jest ustawiony odpowiednio i trafia do źródła po zysku. rozwiń

ZK1, 2013-08-16 12:35:08 odpowiedz

Pan Kazimierz Barcikowski ma rację, że edukacja jest ważnym komponentem przełamywania cywilizacyjnego zapóźnienia. Jednak edukacji nie należy mylić z pouczaniem ,,ciemnego luda". Obywatele podejmą się recyclingu, a także ich przedstawiciele czyli radni, jeśli uczciwie będzie dzielony tort z tej... zbiorowej pracy. Tymczasem władza każe dopłacać obywatelom do przyszłych zysków wybranych przedsiębiorców. Trzeba obywatelom przedstawić cały biznes - plan z ich udziałem i sprawy potoczą sie normalnie. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2013-08-16 09:39:33 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE