Poniedziałek, 22 września 2014 
  • Partner Portalu

Nakło, czyli wzór do naśladowania

  • Piotr Toborek
  • 13-12-2013
  • drukuj
„Jak chcecie zobaczyć wzorcowy system jedźcie do Nakła” – takie lub podobne zdania można usłyszeć na niejednej konferencji czy dyskusji o reformie śmieciowej. Chwalą Nakło wszyscy: naukowcy, samorządowcy i fachowcy.

Dzięki śmieciom staliście się w świecie samorządowym sławni. Pewnie macie dość telefonów i wizyt od zainteresowanych waszym systemem gospodarowania odpadami?

Piotr Kalamon zastępca burmistrza Nakła: Sławni się nie czujemy, ale rzeczywiście mamy wiele wizyt i zapytań. Przyjeżdżają naukowcy z Warszawy, delegacje z gmin ze wschodu i zachodu Polski, oglądają, pytają. Paru burmistrzów z asystą nas odwiedziło. Zainteresowanie jest duże, nie jestem jednak w stanie powiedzieć, co wynika z tych wizyt, czy ktoś idzie w nasze ślady, ale wszyscy chwalą.

Specjaliści postrzegają nasze rozwiązania jako bardzo dobre, na wielu konferencjach mówi się o tym i wiadomość się rozchodzi.

Czytaj też: Samorządy nie kontrolują firm śmieciowych

Co sprawiło, że nie zdecydowaliście się jak 99 procent gmin na proste rozwiązanie, tylko poszliście w stronę segregacji? Kto wpadł na taki pomysł?

- Samo życie nam go podsunęło. Przede wszystkim sukces polega na tym, że burmistrz Sławomir Napierała podjął decyzję, żeby ogłosić przetarg tylko na odbiór odpadów, następne posunięcia są tego wynikiem.

Przetargi na wspólny odbiór i zagospodarowanie odpadów, na co zdecydowała się większość gmin, mają oczywiście swoje pozytywy, a to takie, że pracownicy samorządów niewiele mają tu do roboty, ale mają i tę wadę, że gminy pozbywają się kontroli nad tym procesem, płacą tylko faktury.  My sami gospodarujemy odpadami i panujemy nad wszystkim, co wiąże się z gospodarką śmieciami.

Ale wróćmy do tego co podsunęło wam życie.

- Gdy pod koniec 2012 roku zaczęliśmy przygotowywać się do wejścia ustawy, założyliśmy – ja byłem wręcz święcie przekonany – że w nieruchomościach wielolokalowych nikt nie będzie chciał segregować śmieci. Rozumowaliśmy tak -  chyba logicznie - że w mieszkaniach z lat 60. czy 70. nie ma miejsca na taką zabawę ze śmieciami, nie ma także gdzie trzymać kilku rodzajów worków czy pojemników.

No i wbrew tym oczekiwaniom okazało się, że wspólnoty w 90 proc. budynków wielolokalowych zdecydowały się na segregację. Mimo wszystko przyjęliśmy, że w praktyce segregacja w takich warunkach jest niemożliwa.

Czytaj też: Segregacja śmieci tak, ale co dalej?

Po pierwsze z powodu, o którym mówiłem, a po drugie, my musielibyśmy postawić gdzieś pojemniki na różne rodzaje odpadów, a Nakło jest bardzo ciasnym miastem, zabudowa jest u nas zwarta i trudno byłoby znaleźć wolne miejsca.

Wybór był taki, że wyjdziemy do mieszkańców i powiemy, że nie będzie segregacji, bo nie ma na to warunków albo znajdziemy jakieś rozwiązanie. Zaczęliśmy szukać i trafiliśmy na system stworzony dziesięć lat temu w Płocku przy spółdzielni Ekomas. Zaczerpnęliśmy pomysł, który wypalił.

Macie kilka kontenerów, tzw. minipunktów selektywnej zbiórki odpadów komunalnych i to one są tym głównym punktem systemu

- Dziesięć, bardzo estetycznych i nowoczesnych. Sporo nas one kosztowały, szukaliśmy na nie dofinansowania, ale nie na wszystkie udało się znaleźć. Mieszkańcy w swoich domach dzielą śmieci tylko do dwóch worków – do jednego wrzucają papier, szkło, plastik, lekarstwa, baterie, a do drugiego wszystko pozostałe i niosą to do tego pojemnika, gdzie nosili przez lata. Ten pierwszy worek oddają w jednym z naszych kontenerów.

 


KOMENTARZE (23)ZOBACZ WSZYSTKIE

Czemu, dlaczego? - Bo mamy do czynienia z dyktaturą ciemniactwa pomieszanego z korupcją a znowelizowana ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach zamiast stać się programem naprawczym w kierunku nadania polskim samorządom takich samych narzędzi prawno-finansowych jakie mają gminy zachodnio...europejskie - stała się scenariuszem wyrugowania gmin z wykonywania ustawowego zadania własnego i przekazania tej dziedziny municypalnej przedsiębiorcom mającym ochotę kręcić swoje lody na comiesięcznych obywatelskich opłatach za odpady... Dlaczego w innych krajach nie ma takiej przewałki aby doprowadzać gminne firmy do upadłości w pretargach typu "kto ściągnie niżej majtki"? Bo ciagle "polnische Wirtschaft" rozciąga się tylko między Odrą a Bugiem... Do tego skoro mamy do czynienia z ustawionymi przetargami w instytucjach powołanych do pilnowania bezpieczeństwa narodowego - to oznacza, że choroba jest niemal śmiertelna i tylko coś na miarę "cudu nad Wisłą" może nas uratować... Ale na horyzoncie nie widać żadnego męża stanu na miarę Piłsudskiego... rozwiń

41139, 2014-01-21 16:39:16 odpowiedz

Szanowny Panie, podpisany Depres.
Proste pytanie, ilu urzędników ministerialnych było w Nakle lub Płocku, aby zapoznać się z działaniem EKO AB w praktyce?
A ilu było na sponsorowanych wycieczkach zagranicznych do spalarni?

Jednej posłance, tworzącej "ustawę odpadową
..." osobiście zaniosłem materiały o EKO AB, ale nie miała czasu się z nimi zapoznać.
Jednak w mediach opowiadała potem, że EKO AB jest drogie i naszego miasta na nie nie
stać, ale za to popiera budowę spalarni odpadów za ok. 500 mln. zł.

Z szacunków jakie robiłem, wynika że EKO AB jest 10x tańsze od spalarni w budowie, wielokrotnie tańsze w czasie eksploatacji, daje więcej miejsc pracy i wiele dodatkowych profitów, np. poprawę stanu sanitarnego okolic gdzie funkcjonuje czy SPEŁNIENIE WYMOGÓW EU W ZAKRESIE ODZYSKU ODPADÓW(mało ważne, prawda?).

Czemu nikt się nie pochylił i nie zrobił podsumowania wad i zalet, tylko opowiadają, że niby droższe?Może brak pieniędzy na opracowania, bo poszły na zagraniczne wycieczki?

Czemu wydaje się miliardy na budowę spalarni odpadów, a potem będzie trzeba wydać kolejne pieniądze na zwiększenie odzysku z odpadów, co nas czeka od 2020r.?
A potem zapewne spotka nas to co Niemców, Szwedów, Anglików..., że będzie za mało śmieci do palenia i trzeba będzie dofinansowywać spalarnie...

Proszę zobaczyć na youtube film "BBC o spalarniach".
Czumu nie potrafimy wykorzystać doświadczeń innych?
rozwiń

Marek Zientak, 2014-01-20 16:48:35 odpowiedz

Panie Marku - ino się pochlastać! Taki komentarz w najbardziej depresyjnym dniu w roku... Ciekawa jest opinia, że najbardziej efektywne rozwiązania w segregacji odpadów stosują biedne gminy... To ci checa - bo podobno w ministerstwie krąży opinia, że EKO AB to drogie rozwiązanie...

Depres, 2014-01-20 16:13:34 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

WYSZUKIWARKI

Polecane oferty: