Narasta problem dzikich wysypisk

- Większość wójtów niej jest w stanie wyegzekwować na swoim terenie zgodnego z przepisami postępowania z odpadami komunalnymi - alarmuje Najwyższa Izba Kontroli (NIK).
Narasta problem dzikich wysypisk

NIK zwraca uwagę na narastający problem dzikich wysypisk śmieci, które są dużym zagrożeniem dla środowiska. Na terenie większości skontrolowanych gmin kontrolerzy natknęli się na nielegalne składowiska odpadów.

Czytaj też:  Wyrzucanie śmieci do lasu będzie nieopłacalne

Niepokoi liczba dzikich wysypisk - w Gdyni i Kielcach kontrolerzy doliczyli się kilkuset takich miejsc składowania śmieci, w Poznaniu nawet kilku tysięcy.

Ich likwidacja kosztowała gminy 5,1 mln zł, a w jej trakcie wywieziono ok. 5,3 tys. ton odpadów.

Z ustaleń NIK wynika, że w 15 gminach w miejsce wywiezionych śmieci szybko pojawiły się nowe, w tym takie, które można zakwalifikować do niebezpiecznych. W dodatku nie wszystkie gminy likwidowały dzikie wysypiska, tłumacząc się brakiem środków (np. Koniecpol, Łazy, Myszków, Szczyrk, Węgorzewo).

Czytaj też: Niebezpieczne place zabaw w ponad 30 gminach

Większość wójtów niej jest w stanie wyegzekwować na swoim terenie zgodnego z przepisami postępowania z odpadami komunalnymi. Przede wszystkim brakuje im wiedzy o umowach między właścicielami terenów a przedsiębiorcami zajmującymi się wywozem nieczystości.

Urzędnicy powinni prowadzić dokładną ewidencję takich umów, tymczasem w 12 gminach ewidencji w ogóle nie założono (lub zrobiono to zbyt późno), a w 16 występowały w niej takie braki lub błędy, że uniemożliwiało to sprawdzenie, czy właściciel posiada ważną umowę.

Pozbawieni tej wiedzy wójtowie nie interweniowali, gdy właściciele nieruchomości nie mieli umów z firmami odprowadzającymi odpady. Tylko trzy miasta (Żywiec, Olecko, Poznań) zorganizowały w takich sytuacjach zastępczy odbiór odpadów, choć kontrola NIK pokazała, że właściciele bez umów byli prawie we wszystkich gminach.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Oczywiście tylko mafia kręcących śmieciowe lody powinna się zajmować odpadami - to tylko na Zachodzie zajmują się tym gminy bo tam są normalne kraje unijne - a my jesteśmy para-krajem unijnym...

Spocony Zbycho-Rycho, 2012-09-14 19:48:04 odpowiedz

jak zwykle - gminy nie radzą sobie z małymi sprawami, a chca sie brać za wielkie bedzie wielki bałagan, tylko kto to posprzata jak padna prywatne firmy komunalne?

zatroskany, 2012-09-14 08:27:38 odpowiedz

Gminy nie mogą doliczyć sie umów, a chcą zajmować sie gospodarką odpadami - smiechu warte!!!

Zwykly Obywatel, 2012-09-13 09:16:36 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE