NCBR ogłosi przetarg na prototyp bezemisyjnego autobusu

Do końca roku NCBR ogłosi przetarg na prototyp bezemisyjnego autobusu w programie „Bezemisyjny transport publiczny".

NCBR ogłosi przetarg na prototyp bezemisyjnego autobusu
Rząd chce rozwijać elektromobilność w transporcie zbiorowym. (fot. PTWP)

• - Mamy ambicję i zasoby, by opracować cały krwiobieg bezemisyjnego transportu dla polskich miast - powiedział wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Piotr Dardziński.

• Resort chce, by równocześnie pracowano nad bezemisyjnym autobusem oraz infrastrukturą do jego ładowania.

• Prace nad bezemisyjnym autobusem mają być sfinansowane w formule partnerstwa innowacyjnego. Na ten cel ma zostać przeznaczone 100 mln zł.

Do programu "Bezemisyjny transport publiczny" przystąpiły 23 polskie miasta i organizator komunikacji miejskiej w centralnej części woj. śląskiego (KZK GOP), który zrzesza kolejnych 29 gmin. Łącznie zadeklarowały, że w razie skutecznego wytworzenia zamówionych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju pojazdów kupią ich łącznie ok. 600.

Do końca roku w związku z programem Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ogłosi przetarg na prototyp bezemisyjnego autobusu.

- Konkurs będzie dotyczył dwóch komponentów. Pierwszym komponentem jest bezemisyjny transport publiczny, czyli sam autobus bezemisyjny. A drugim komponentem tego jest infrastruktura do ładowania, ponieważ te dwa komponenty są ze sobą nieodłącznie związane - tłumaczył prof. Aleksander Nawrat, wicedyrektor NCBR. Według Nawrata oba wspomniane komponenty mają trafić do biorących w programie miast do 2020 roku.

Czytaj : Elektromobilność: Morawiecki przesadzi nas do elektrycznych autobusów?

- Dla miast jest to bardzo korzystny program, ponieważ dostają innowacyjny produkt, którego na dzień dzisiejszy nie są w stanie zakupić. Produkt - mamy nadzieję - będzie produktem czysto polskim, zbudowanym z polskich komponentów - powiedział.

Wiceminister nauki Piotr Dardziński mówił z kolei o korzyściach dla państwa z programu uwzględniającego bezemisyjny autobus.

- Dzięki roli innowacyjnego zamawiającego, bo to rząd zamawia i płaci za te pierwsze autobusy, my kreujemy cały nowy rynek, nową branżę producentów polskich. Samorządy zadeklarowały, że zakupią 600 takich samochodów, na tym pierwszym zakupie można zbudować biznes, który potem może skalować na całą Polskę, na wszystkie miasta, nie tylko te, które teraz są w partnerstwie, ale nawet dalej, globalnie - stwierdził.

Powiedział też, że początkowo w programie będą brały udział konsorcja "założone najprawdopodobniej przez już istniejących producentów autobusów, którzy będą musieli nawiązać współpracę z naukowcami".

Czytaj : Ustawa o elektromobilności uderzy w gminy. Co z autobusami na gaz?

Wiceminister podkreślił też rewolucyjność formuły finansowania: kwota 100 mln zł przeznaczona na etap projektowania autobusu kierowana jest w formule partnerstwa innowacyjnego. To pierwsze w Polsce zastosowanie tej możliwości - przewidzianej w Prawie o zamówieniach publicznych.

- Najprawdopodobniej gdybyśmy pozostawili ten mechanizm siłom tylko i wyłącznie wolnorynkowym, to taki autobus by w Polsce nie powstał, bo tradycyjni producenci raczej czekają, aż im się zamortyzują dotychczasowe technologie, zanim wprowadzą nowe. Po drugie, my nie mamy aż tak silnych producentów autobusów, którzy byliby w stanie zaangażować tak duże środki w tę najbardziej ryzykowną część, czyli na prace badawcze, jak ma wyglądać ten autobus - stwierdził. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Rozumowanie dla mnie przekonywujące.

w.potega@neostrada.pl, 2017-10-25 12:16:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE