Nie ma kredytu, nie ma TBS

W czwartek radni w Rudzie Śląskiej uznali, że nie ma sensu dalej utrzymywać miejskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Spółka nie zdążyła jeszcze nic wybudować, a już została zlikwidowana.
Nie ma kredytu, nie ma TBS

ZAKTUALIZOWANA. Podczas popołudniowej sesji, rudzcy radni przyjęli uchwałę o wyrażeniu zgody na rozwiązanie Towarzystwa Budownictwa Społecznego Ruda Śląska.

Jak informowaliśmy wcześniej, miasto nie miało pieniędzy na podwyższanie kapitału zakładowego powołanej w 2009 roku spółki (Ruda Śl. ma w tym TBS 95 proc. udziałów).

- Brak odpowiedniego majątku uniemożliwił spółce ubieganie się o kredyt zewnętrzny, co równoznaczne było z zaniechaniem inwestycji (chodzi o budowę domów przy ul. Kokota – przyp. red.) – czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały.

Skoro spółka nie prowadziła działalności, do której został powołana, pod znakiem zapytania stanęło wiec dalsze jej funkcjonowanie. Tym bardziej, że z powodu braku przychodów, spółka znalazła się „pod kreską”. Przed upadłością rudzki TBS ratował się zwolnieniami pracowników (redukacja kosztów) oraz wystawieniem na sprzedaż działki przy ul. Kokota.

- Działkę udało się sprzedać, dzięki temu zaspokoiliśmy roszczenia wierzycieli – tłumaczy Michał Pierończyk, wiceprezydent Rudy Śląskiej. - Co więcej, nowy właściciel tego terenu kupił też projekt i zapowiedział budowę mieszkań, więc działka spełni swoją rolę – dodaje.

O rozwiązaniu spółki uchwałę podjęło pod koniec września nadzwyczajne zebranie wspólników TBS Ruda Śląska, zatem czwartkowe głosowanie radnych okazało się formalnością.

Tym bardziej, że inwestycja rudzkiego TBS-u była w tak początkowej fazie projektowania, że i zapisów na planowane lokale było niewiele.

- Co także ułatwia nam procedurę rozwiązania spółki – reasumuje Pierończyk.

Czytaj też: TBS-y da się uratować?

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE