Nie ma zagrożenia "monopolu turystycznego"

- Sugerowane zagrożenie stworzenia ˝monopolu turystycznego˝ w przypadku objęcia akcji spółek PKL SA i Polskie Tatry SA przez jeden podmiot oraz możliwość zmonopolizowania usług turystycznych w Zakopanem odnosi się do kwestii ochrony konkurencji, regulowanej szczegółowo przez odpowiednie przepisy - pisze Jarmuziewicz.
Nie ma zagrożenia "monopolu turystycznego"

- Bieżący rok jest rokiem jubileuszu 75-lecia istnienia Polskich Kolei Linowych. Pierwszą była kolejka na Kasprowy Wierch. W roku 2007 została ona zmodernizowana i dziś jest bardzo nowoczesna i bezpieczna. Od 75 lat jest to jedyna w Polsce kolej linowa wysokogórska. Od dłuższego czasu trwają intensywne przygotowania do sprzedaży PKL, w tym wspomnianej kolejki na Kasprowy Wierch. Do tej prywatyzacji przekonuje zwłaszcza PKP, właściciel Polskich Kolei Linowych. Wiemy, że chce je sprywatyzować słowacki inwestor, firma Tatry Mountain Resorts, który już złożył ofertę - na kupno PKL chce przeznaczyć ok. 35 mln euro. Do sprzedaży ma dojść na przełomie 2011 i 2012 r. Prezes PKP podał informację, że PKL przynoszą rocznie 10 mln zysku. Zamiar prywatyzacji rentownej firmy, w którą w dodatku niedawno zainwestowano duże pieniądze, jest ze wszech miar bulwersujący - pisze poseł Szymon Giżyński w interpelacji do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej.

Ponieważ sprawa budzi duże emocje, nie tylko zwłaszcza wśród społeczności zainteresowanych bezpośrednio sprawą - mieszkańców terenów, gdzie kolejki funkcjonują, lecz także w całej Polsce, poseł zastanawia się kto i z jakim uzasadnieniem podjął decyzję o prywatyzacji PKL oraz czy decyzja była w jakiś sposób konsultowana z władzami samorządów, na których terenie kolejki funkcjonują?

- Cztery gminy, na terenie których znajdują się obiekty PKL - Krynica, Szczawnica, Zawoja i Czernichów - podpisały list intencyjny w sprawie sprzedaży PKL ze słowacką firmą Tatry Mountain Resorts. Listu nie podpisały gminy Zakopane i Kościelisko. Czy ministerstwo zapoznało się z argumentacją Rady Miasta Zakopanego, która w czerwcu przyjęła stanowisko sprzeciwiające się prywatyzacji PKL? - pyta Giżyński.

Poseł zastanawia się czy znane są - zasugerowane przez radnych z Zakopanego - informacje o jednoczesnych z planami prywatyzacji PKL działaniach zmierzających do prywatyzacji spółki Polskie Tatry?

- Jest to niepokojące, ponieważ może nastąpić sytuacja, że jedna firma stanie się właścicielem spółki Polskie Tatry i PKL, stworzy więc w Zakopanem monopol turystyczny - obawia się Giżyński.

W odpowiedzi Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarza stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej - z upoważnienia ministra w sprawie prywatyzacji PKL, informuje, że proces prywatyzacji spółki Polskie Koleje Linowe SA (PKL SA) prowadzony jest przez jej właściciela, tj. spółkę PKP SA. Z uwagi na fakt, że spółka PKL SA nie została utworzona na podstawie ustawy z dnia 8 września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe (Dz. U. Nr 84, poz. 948, z późn. zm.), stosownie do przepisów ustawy, podjęcie decyzji o wszczęciu procesu prywatyzacji tej spółki leżało w gestii PKP SA.

- Spółka PKP SA jest podmiotem prowadzącym działalność gospodarczą, którego podstawowym zadaniem jest restrukturyzacja finansowa i organizacyjna wynikająca z faktu, iż jest jedynym spadkobiercą byłego przedsiębiorstwa państwowego PKP, po którym PKP SA przejęła zobowiązania finansowe. Zbywanie przez PKP SA aktywów, w tym akcji i udziałów spółek, jest jedną z form pozyskania środków na spłatę powyższych zobowiązań.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE