PARTNER PORTALU
  • BGK

Nie samą wodą wodociągi żyją?

  • Agnieszka Widera    14 maja 2013 - 17:27
Nie samą wodą wodociągi żyją?

Tworzenie grup kapitałowych, zainteresowanie się innymi mediami poza wodą - to odpowiedź przedsiębiorstw wodociągowych na zbierające się nad branżą czarne chmury.




Wzrost kosztów przy jednoczesnym spadku wolumenu sprzedawanej wody to największa bolączka firm dostarczających wodę. Wielkie inwestycje infrastrukturalne poczynione w ostatnich latach w sieć kanalizacyjną i wodociągową odbijają się mieszkańcom czkawką, ponieważ płacą coraz wyższe stawki za wodę i ścieki. W odpowiedzi zmniejszają zużycie wody i wpływy do przedsiębiorstw spadają.

- Ceny taryf przestają być akceptowalne przez społeczeństwo, zaczynamy się tu stykać ze ścianą - komentuje Jarosław Kania, prezes Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów w Katowicach. - Nie zwiększymy jednak wolumenu sprzedaży wody. Jeśli ktoś na takim założeniu opiera wizje rozwoju przedsiębiorstw, jest w błędzie - dodaje.

Jego zdaniem trzeba pójść w ślady zachodnich firm wodociągowych, które przestały zajmować się wyłącznie wodą i stworzyły grupy kapitałowe.

- Woda, ścieki, ale też np. energia elektryczna. Trzeba myśleć także o innych mediach, obszarach gdzie da się szukać efektywności - kontynuuje Kania.

Artykuł powstał na podstawie sesji "Wodociągi i kanalizacja. Po pierwsze efektywność", podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (2)

  • 222, 2014-04-21 22:07:50

    Ty już zamilcz. Dość narobiłeś smrodu w GPW. Lepiej zajmij się polowaniem.
  • konsument wody, 2013-05-15 12:03:39

    Ceny wody zależą też od wielkości planu inwestycyjnego (planu rozwoju i modernizacji urządzeń wod.- kan.) w ramach którego gminy przy pomocy swoich przedsiębiorstw realizujących zadania zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odbioru ścieków, uzbrajają swoje tereny w stosowne sieci . Koszty uzb...rajania ponoszą konsumenci wody ; profity (wzrost wartości gruntów, opłaty adiacenckie ) gminy. Koszty takich inwestycji przerzucanych na obywateli są znakomicie wysokie. Jestem też przekonany , że niewiele gmin zdecydowało się pobierać podatek od "budowli liniowych" (sieci wodociągowe i kanalizacyjne ) ponżej wielkości maksymalnej 2%. Może więc warto po imieniu nazwać wszystkie przyczyny gromadzenia się owych czarnych chmur nad branżą wodociągową.  rozwiń