Nie samą wodą wodociągi żyją?

  • Agnieszka Widera
  • 14-05-2013
  • drukuj
Tworzenie grup kapitałowych, zainteresowanie się innymi mediami poza wodą - to odpowiedź przedsiębiorstw wodociągowych na zbierające się nad branżą czarne chmury.
Nie samą wodą wodociągi żyją?

Wzrost kosztów przy jednoczesnym spadku wolumenu sprzedawanej wody to największa bolączka firm dostarczających wodę. Wielkie inwestycje infrastrukturalne poczynione w ostatnich latach w sieć kanalizacyjną i wodociągową odbijają się mieszkańcom czkawką, ponieważ płacą coraz wyższe stawki za wodę i ścieki. W odpowiedzi zmniejszają zużycie wody i wpływy do przedsiębiorstw spadają.

- Ceny taryf przestają być akceptowalne przez społeczeństwo, zaczynamy się tu stykać ze ścianą - komentuje Jarosław Kania, prezes Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów w Katowicach. - Nie zwiększymy jednak wolumenu sprzedaży wody. Jeśli ktoś na takim założeniu opiera wizje rozwoju przedsiębiorstw, jest w błędzie - dodaje.

Jego zdaniem trzeba pójść w ślady zachodnich firm wodociągowych, które przestały zajmować się wyłącznie wodą i stworzyły grupy kapitałowe.

- Woda, ścieki, ale też np. energia elektryczna. Trzeba myśleć także o innych mediach, obszarach gdzie da się szukać efektywności - kontynuuje Kania.

Artykuł powstał na podstawie sesji "Wodociągi i kanalizacja. Po pierwsze efektywność", podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ty już zamilcz. Dość narobiłeś smrodu w GPW. Lepiej zajmij się polowaniem.

222, 2014-04-21 22:07:50 odpowiedz

Ceny wody zależą też od wielkości planu inwestycyjnego (planu rozwoju i modernizacji urządzeń wod.- kan.) w ramach którego gminy przy pomocy swoich przedsiębiorstw realizujących zadania zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odbioru ścieków, uzbrajają swoje tereny w stosowne sieci . Koszty uzb...rajania ponoszą konsumenci wody ; profity (wzrost wartości gruntów, opłaty adiacenckie ) gminy. Koszty takich inwestycji przerzucanych na obywateli są znakomicie wysokie. Jestem też przekonany , że niewiele gmin zdecydowało się pobierać podatek od "budowli liniowych" (sieci wodociągowe i kanalizacyjne ) ponżej wielkości maksymalnej 2%. Może więc warto po imieniu nazwać wszystkie przyczyny gromadzenia się owych czarnych chmur nad branżą wodociągową. rozwiń

konsument wody, 2013-05-15 12:03:39 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE