Nie w każdej gminie stanie wiatrak

Ok. 280 gmin w Polsce ma warunki, aby na swoim terenie budować instalacje wiatrowe - podał we wtorek podczas seminarium senackiej komisji środowiska prof. Kazimierz Pająk z katedry polityki gospodarczej i samorządowej Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.
Nie w każdej gminie stanie wiatrak

- Wietrzność potrzebna do efektywnej i opłacalnej pracy wiatraków to średnio 7 m na sekundę, mierzona na wysokości 100 m. Takie warunki występują w 284 gminach na ok. 2,5 tys. istniejących - poinformował naukowiec.

Czytaj też: Wiatraki zakręcą się, gmina skorzysta

Mimo że kontrakty objęte są tajemnicą, Pająk szacuje na podstawie wyników badań, że rolnik dzierżawiący teren pod wiatraki otrzymuje średnio ok. 20-25 tys. zł rocznie. Pomimo wynajęcia terenu pod wiatraki, rolnik nie traci możliwości uprawiania ziemi, a tym samym nie traci unijnych dopłat, czy dopłat do paliwa rolniczego - podkreślił profesor.

Przypomniał, że oprócz korzyści dla rolnika - właściciela terenu - można z inwestorem wynegocjować korzystne dla gmin warunki dodatkowe.

- W jednej z gmin pod Poznaniem, gdzie są wiatraki, serwis obsługujący farmę przekazał rocznie w latach 2011-12 1,6 mld zł na potrzeby gminy - poinformował.

Oprócz nakładów np. na remont dróg i utrzymywanie ich przejezdności, inwestorzy w gminach zobowiązują się ponosić koszt remontu budynków gminnych, m.in. szkół.

- Zdarzają się też w gminach fundowane przez inwestora stypendia dla najlepszych uczniów - po 5-6 w gminie. Nie są to groszowe stypendia - podkreślał profesor.

Wokół farm powstaje lokalny rynek małych przedsiębiorstw usługowych, co stanowi dodatkowe źródło dochodów z podatku dla gmin.

Wśród konkretnych przykładów podawanych przez poznańskiego naukowca znalazły się gmina Wolin (zachodniopomorskie), która w 2012 r., oprócz 2 mln zł podatku od 32 siłowni wiatrowych, notuje rozwój inwestycji za prawie 3 mln zł. Gmina wynegocjowała też doprowadzenie wody do 2 miejscowości, wykonanie oczyszczalni ścieków, nieodpłatnie przekazanego busa o wartości 150 tys. zł przeznaczonego dla niepełnosprawnych.

W innej gminie - Mściwojów w woj. dolnośląskim podatek od 23 siłowni wiatrowych w 2012 r. wyniesie 2 mln zł, a inwestor wesprze modernizację budynku szkoły, budowę kanalizacji i stacji uzdatniania wody oraz informatyzację urzędu.

W gminie Margonin (Wielkopolska) podatek od farmy 60 wiatraków w 2012 r. wyniesie 4,7 mln zł. Inwestor kosztem 1,6 mln zł naprawił też 20-km odcinek drogi, dofinansował klub sportowy, doposażył gminę w sprzęt elektroniczny, ufundował 6 stypendiów, wsparł budowę krytego lodowiska o pow. 500 m kw. i elektrycznego wyciągu dla narciarzy wodnych na miejscowym jeziorze.

Według danych Urzędu Regulacji Energetyki na koniec 2011 r., w Polsce było zainstalowanych 526 elektrowni wiatrowych o łącznej zainstalowanej mocy 1,6 GW.

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

Diamencie - czy możesz podać nazwy miejscowości, w których zrozpaczeni ludzie mieszkają 60 m od wiatraków? Bez tej informacji Twój wpis jest bezwartościowy. Zajmuję sie tropieniem tego typu naduzyć i chętnie zajmę się tą sprawą.

JB, 2012-05-14 14:19:22 odpowiedz

Gmina dostała 1,6 miliarda złotych łapówki w ciągu 2 lat ????????????? miliarda - ile to jest???????

ja, 2012-04-25 08:56:18 odpowiedz

Nie dajcie się podejść judaszowym srebrnikom - te pieniadze to płacz i rozpacz ludzi którzy muszą mieszkać 60 metrów (sic) do 400 metrów od wyjacych wiatraków.
NA wymienione rodzaje inwestycji mozna dostac pieniądze z programów unijnych i krajowych a zachwyt nad kilkoma garnkami kupionymi do
...wiejskiej świetlicy może budzić tylko współczucie... rozwiń

diament, 2012-04-25 08:33:45 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU