Niepokojący spór ministerstw rozwoju i środowiska hamuje gospodarkę odpadami

  • Piotr Toborek
  • 14-04-2017
  • drukuj
Czas ucieka, a zapowiadanych zmian w gospodarce odpadami nie widać. Być może to efekt braku spójnych działań pomiędzy resortami rozwoju i środowiska. Efekt jest taki, że na razie wszystko kończy się na zapowiedziach, a zadań do wykonania jest wiele.
Niepokojący spór ministerstw rozwoju i środowiska hamuje gospodarkę odpadami
Gospodarkę odpadami czekają kolejne zmiany (fot.fotolia)

• W gospodarce odpadami zapowiadane są liczne zmiany.

• Oczekiwana jest nowelizacja ustawy o odpadach i ustawy o porządku i czystości w gminie. Konieczne jest także dostosowywanie polskiego prawa do filozofii gospodarki o obiegu zamkniętym.

• Na razie jednak mamy deklaracje, brakuje konkretnych działań, choć ministerstwo środowiska zapewnia, że prowadzi prace.

• Przyszłość gospodarki odpadami, a dokładniej gospodarki o obiegu zamkniętym, będzie jednym z ciekawszych tematów Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbędzie się w Katowicach 10-12 maja.

Gospodarkę odpadami czekają kolejne zmiany, to wiemy. Ciągle jednak nie wiadomo kiedy i jakie. Od dłuższego czasu resort środowiska zapowiada np. wzmożenie kontroli nad odpadami. Nadal nie są jednak znane żadne konkrety.

Poseł Dariusz Piontkowski przewodniczący podkomisji stałej ds. monitorowania gospodarki odpadami mówi:

- Z jednej strony potrzebne są zmiany w przepisach dotyczących gospodarki odpadami, ale z drugiej wiele z istniejących przepisów jest po prostu omijanych. Na posiedzeniach podkomisji wielokrotnie o tym mówiliśmy, że jest potrzeba wzmocnienia inspektorów ochrony środowiska, zarówno kadrowego jak i finansowego.

Jak dodaje poseł ciekawostką jest to, że nawet sami przedsiębiorcy – przynajmniej ci, którzy działają zgodnie z prawem - wielokrotnie wskazują taką konieczność.

- Według nich powinno to przynajmniej częściowo pomóc w zmniejszeniu, czy ograniczeniu tej szarej strefy. Chodzi także o takie zmiany, żeby nie trzeba było czekać siedmiu dni, żeby wejść np. na teren składowiska w celu sprawdzenia co się tam dzieje – podkreśla Piontkowski.

Swobody gospodarcze

Przewodniczący stałej podkomisji ds. gospodarki odpadami przyznaje, że na razie nie ma żadnej wiedzy na temat kiedy ewentualne zmiany mogłyby wejść w życie.

– Rzeczywiście, żadnego projektu jeszcze nie ma – mówi i dodaje: - Wiem, że jest spór na ten temat. Ministerstwo Rozwoju, w przeciwieństwie do resortu środowiska jest niechętne tym zmianom i staje tutaj raczej na straży swobód gospodarczych i wolności przedsiębiorców. Widocznie uważa, że wzmożona kontrola mogła by tej wolności gospodarczej zaszkodzić.

Podobne odczucia co do współpracy ministerstw ma także Paweł Głuszyński z Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste.

- Rzeczywiście, widać jakiś brak porozumienia między resortami. W wielu sprawach, nie tylko jeśli chodzi o odpady, stanowiska obu ministerstw różnią się – mówi i podaje przykłady:

- W Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju zapisano np., że jednym z priorytetów będzie wykorzystanie energetyczne odpadów, czyli mamy nadal promocję spalania. Nie inaczej jest w innych dokumentach strategicznych. Zaproponowaliśmy np. uszczegółowienie zapisów Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko tak, aby dofinansowane z niego działania i inwestycje były przede wszystkim nakierowane na cele stojące najwyżej w hierarchii postępowania z odpadami oraz mając na uwadze, że możemy nie zrealizować obecnie obowiązujących poziomów recyklingu. Niestety wszystko wskazuje na to, że rząd nadal będzie chciał finansować niepotrzebne, ale kosztowne spalarnie odpadów z obawy, że inne cele nie skonsumują wszystkich środków przyznanych Polsce przez Komisję Europejską. Te działania są dość rozpaczliwe i nie ukierunkowane na wdrażanie gospodarki o obiegu zamkniętym - uważa Głuszyński.

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Polska jest hamulcową w GOZ, bo wdrożyliśmy patologiczne ustawy. Naprawa jest prosta i nie będzie trudności ze spełnieniem wymogów recyklingu. Po pierwsze trzeba wprowadzić podatek od spalania odpadów nie resztkowych. Jak my tego podatku nie wprowadzimy to wprowadzi go UE, w trosce o środowisko euro...pejskie. Odpadów resztkowych powinno być nie więcej niż 20%. Szarą strefę zlikwidujemy po wprowadzeni normalnych rozliczeń finansowych za gospodarowanie odpadami, z mieszkańcami. Przy odbiorze odpadów - surowców wtórnych trzeba rejestrować przekazywane materiały, a opłaty odnosić do stanu faktycznego. Analogicznie nie płacimy w sklepie z góry za produkty spożywcze, aby potem je odbierać, a i tak dużo wyrzucamy. Bez dokładnych rozliczeń wyrzucamy więcej. Statystykę trzeba opierać o rozliczenia z mieszkańcami. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2017-06-07 13:23:59 odpowiedz

W Polsce każdy może se zbudować co chce aby zbierać comiesięczną kasę za śmieci - i tak za to zapłacą POdatnicy... tvp.info/29985121/interes-dolnoslaskich-dzialaczy-po-na-smieciach

ja płacę, pani płaci..., 2017-04-18 22:20:36 odpowiedz

Do Państwo Teoretyczne!: tylko polak przez małe "p" może pisać z POwagą "Państwo Teoretyczne"...

..., 2017-04-15 17:15:56 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE