PARTNER PORTALU
  • BGK

NIK kontroluje likwidację bomb ekologicznych

  • PAP    15 października 2014 - 18:43
NIK kontroluje likwidację bomb ekologicznych

NIK rozpoczyna kontrolę procesu likwidacji składowisk odpadów, które nie spełniają unijnych wymogów - podało w środę biuro prasowe Najwyższej Izby Kontroli. O jej temacie dyskutowali eksperci, którzy wskazywali, że gmin często nie stać na tę likwidację.




Prawnym obowiązkiem Polski jest wypełnienie dyrektywy składowiskowej, która zobowiązuje do likwidacji składowisk niespełniających unijnych wymagań. Według wstępnych szacunków w Polsce wciąż funkcjonuje ok. 30 takich miejsc. "Oficjalnie nie powinno ich już być" - powiedział dr Piotr Manczarski z Politechniki Warszawskiej. Jak dodał, przestał działać zewnętrzny fundusz wspomagający ich likwidację. "I mamy problem. Bo profesjonalne zamknięcie - a tylko takie pozwala uniknąć katastrofy ekologicznej - po prostu kosztuje" - podkreślił.

W ramach tzw. panelu eksperckiego, jaki  zorganizowała NIK na początek kontroli tej sprawy, wskazywano, że obszary po składowiskach powinny być poddawane rekultywacji, ale wielu gmin nie stać na ten kosztowny proces. Nie wszystkie są też przekonane, że składowiska rzeczywiście powinny zostać zamknięte.

W ocenie specjalistów problem ma obecnie przede wszystkim charakter finansowy. "Do 2010 r. zmagaliśmy się z brakiem uregulowań prawnych umożliwiających przymusowe zamykanie składowisk. Teraz funkcjonują już odpowiednie przepisy, co nie znaczy, że łatwo je wyegzekwować" - ocenił prof. Marek Górski z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Czytaj też:  Samorządy nie mają pieniędzy na likwidację bomb ekologicznych

Jako przykład podał art. 136 ustawy o odpadach, który zobowiązuje gminy do utworzenia spółek z o.o., zajmujących się składowiskami. Taki model działalności uznaje się za odpowiedni, gdy spółka zarządza czynnym składowiskiem - czyli takim, które generuje przychody. "Jednak powołanie spółki w przypadku zamykania składowiska oznacza, że nie będzie ona miała środków potrzebnych na likwidację i rekultywację. Zamykane składowisko przestaje zarabiać. Z kolei bez powołania takiej spółki gmina również nie wygeneruje potrzebnych pieniędzy" - oceniła NIK. Prof. Górski obliczył, że w tej patowej sytuacji może znajdować się nawet kilkadziesiąt gmin w całym kraju.

Czytaj też:  Nieuczciwe składowiska to poważny problem, narasta cwaniactwo

"W takiej gminie jak nasza wszystko rozbija się o pieniądze" - powiedział jeden z wójtów obecnych na panelu ekspertów w NIK. Jego zdaniem, jeśli gminy nie otrzymają pomocy państwa, nie dadzą rady zrealizować zadania. "Gdy powstawało wysypisko nikt nie przewidywał, że tak szybko trzeba będzie je zamknąć z powodu zmiany przepisów. A było potrzebne, żeby śmieci nie lądowały w lasach i rowach" - wyjaśniał wójt.

Dr Manczarski uważa, że dziś jest za dużo składowisk. "Powstawały jak grzyby po deszczu, bo każda gmina chciała je mieć. Tylko mało kto myślał, że trzeba je będzie kiedyś zamknąć, a to kosztuje. I teraz mamy problem" - powiedział.

Kontrola NIK właśnie się rozpoczyna. O jej wynikach Izba ma poinformować Sejm i opinię publiczną wiosną przyszłego roku.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.