Nikt nie chce elektrowni obok siebie

  • wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
  • 16-02-2012
  • drukuj
Można przekonać społeczeństwo, że potrzebujemy energetyki jądrowej, lecz znacznie trudniej będzie przekonać mieszkańców okolicznych terenów do tego, że elektrownia powinna stanąć właśnie w ich sąsiedztwie - mówi Piotr Łuba z działu doradztwa biznesowego PwC.
Nikt nie chce elektrowni obok siebie

Czy protesty społeczne będą przeszkodą w rozwoju programu jądrowego w Polsce?

Nieszczęście Fukushimy oraz decyzja władz niemieckich o zamknięciu elektrowni jądrowych za naszą zachodnią granicą na pewno nam nie pomaga. Można przekonać polskie społeczeństwo do tego, że potrzebujemy energetyki jądrowej, lecz znacznie trudniej będzie przekonać mieszkańców okolicznych terenów do tego, że elektrownia powinna być zlokalizowana właśnie w ich sąsiedztwie. Dlatego trzeba uwzględnić przy planowaniu inwestycji wpływ protestów społecznych, zarówno na czas trwania budowy, jak i aspekt finansowy.

Odpowiednio wcześnie rozpoczęty i właściwie przeprowadzony dialog społeczny z mieszkańcami i wsparcie finansowe dla okolicznych gmin mogą znacznie zmniejszyć obawy i ograniczyć protesty. Bez wątpienia potrzebna jest także dobrze prowadzona kampania informacyjna na poziomie ogólnokrajowym, aby zwiększyć ogólną akceptację dla energetyki jądrowej.

Cały wywiad zobacz tutaj 

Czytaj też: Na ile zdadzą się sprzeciwy w Gąskach? 

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Zgadzam się może i energia z elektrowni jest tania ale ostatecznie niesie duże zagrożenie dla środowiska. Nie dawno czytałem że Rosja ma modernizować swój przemysł energetyczny bo też ma elektrownie z lat 60. I ponad połowę pieniędzy przekażą na inwestycje w sieci przesyłowe, dopiero później w elekt...rownie i OZE. Jestem jednak zły że niewielka część pieniędzy pójdzie na inwestycje w OZE. rozwiń

Marcin, 2012-02-16 13:27:00 odpowiedz

To jest wpieranie, ze przeciwnicy "atomu" to głupcy, którzy dają się "zwieść" sensacjom ze świata.
Tymczasem wbrew pozorom jest to nie tylko katastrofa finansowa, ale i ekologiczna i to nie tylko ze względu na problem niezwykle toksycznych odpadów (nr 1) lub groźby awarii
... (daleko potem). Zamrożenie na kilkadziesiąt lat ogromnych pieniędzy, (po 20 pojawi sie pierwszy prąd) uniemożliwia osiągnięcie postępu (finansowego i dla środowiska) teraz. Sama tylko renowacja linii przesyłowych da nam więcej energii niż proponowane elektrownie jądrowe i to stopniowo, bez czekania.
rozwiń

RGwroc, 2012-02-16 08:41:06 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU