Nikt nie dba o rowy i studzienki

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 15-12-2010
  • drukuj
Rowy, studzienki i przepusty melioracyjne są niedrożne. Nie dbają o nie ani właściciele, ani starostowie – wynika z kontroli przeprowadzonej przez NIK.

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła działalność starostów oraz zarządów spółek wodnych w utrzymywaniu urządzeń melioracji wodnych, szczególnie w województwie podlaskim. W opinii Izby zaniedbania grożą lokalnymi podtopieniami. Utrudniają także gospodarowanie na użytkach rolnych – informuje „Rzeczpospolita”.

Z raportu NIK wynika, że zarządy spółek wodnych i starostowie lekceważą obowiązek konserwacji urządzeń melioracyjnych. Żadna z 12 skontrolowanych spółek nie przestrzega dobrych praktyk lub instrukcji eksploatacyjnych.

Starostowie za to nie kontrolują stanu urządzeń, nie wydają decyzji ponaglających i motywujących właścicieli do naprawy bądź konserwacji, a także nie zwracają uwagi podległym spółkom na konieczność zwiększania składek członkowskich.

We wszystkich skontrolowanych spółkach składki były zbyt niskie, a dodatkowo spółki nieprawidłowo egzekwowały zaległości z tego tytułu i nie występowały do sądów o uzyskanie nakazów zapłaty.

Błędem starostów jest także to, że akceptują przedkładane uchwały, nawet jeśli nie zawierają one podstawowych zapisów dotyczących m.in. planu pracy i budżetów spółek. Większość starostów nie posiada nawet aktualnych danych dotyczących stanu technicznego urządzeń.

Bezczynność starostów i zarządów spółek wodnych sprawiła, że w złym stanie technicznym były urządzenia na wszystkich (99 proc.) skontrolowanych terenach poza spółkami wodnymi i na 25 proc. powierzchni gruntów będących pod kontrolą spółek. Kontrolerzy odnotowali tereny podmokłe lub podtopione we wszystkich siedmiu skontrolowanych powiatach – podaje „Rzeczpospolita”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE