Nowa taryfa MPK. Zamień dziecko na psa

  • legniczanin.pl ( Grzegorz Wala)
  • 06-08-2012
  • drukuj
Już niedługo w Legnicy bardziej będzie się opłacało jechać autobusem w towarzystwie psa niż dziecka.
Nowa taryfa MPK. Zamień dziecko na psa

9 sierpnia w życie wchodzą nowe ceny biletów MPK. Wyraźnie wzrosną kwoty za przejazdy jednorazowe i okresowe. W całej nowej taryfie jest jednak jedna pozycja, za którą zapłacimy mniej niż dotychczas (1,50 zł a nie 2,50 zł). Chodzi o przewóz zwierzęcia lub bagażu. I choć trudno dopatrywać się w tej decyzji negatywów, równie ciężko nie zauważyć pewnego paradoksu.

Okazuje się bowiem, że w naszym mieście bardziej opłaca się przewozić psa, kota albo walizkę, niż jako uczeń jechać do szkoły albo jako rencista do lekarza.

Oczywiście ktoś mógłby stwierdzić, że w słowach tych kryje się demagogia, bowiem przychody MPK z tytułu przewozu bagażu są dużo mniejsze niż z tytułu przejazdu uczniów czy rencistów, więc nie mają większego znaczenia dla spółki i mogą być ustalane na dowolnym poziomie… oby jak najniższym. I być może miałby rację… ale na tę kwestię można spojrzeć z jeszcze jednego, systemowego punktu widzenia.

Nie od dziś wiadomo, że Legnica się kurczy. Wszelkie statystyki wskazują na to, że z roku na rok nasze miasto liczy coraz mniej mieszkańców. Wprawdzie zgodnie z opublikowanymi ostatnio wynikami spisu powszechnego z ubiegłego roku, Legnicę zamieszkuje 103238 osób (czyli o 3657 mniej niż przed 10 laty), ale już według najnowszych danych PKW, w dniu 30 czerwca 2012 r. nasze miasto liczyło tylko 98517 mieszkańców.

Te dane powinny dać do myślenia nam i obecnym (albo przyszłym) władzom naszego miasta. Mniej mieszkańców to nie tylko mniejszy prestiż, ale też mniejsze wpływy z podatków i różnego rodzaju opłat (na marginesie odnotujmy, że na „szczęście” również mniej uczniów, czyli generujących potężne koszty beneficjentów oświaty, do której miasto dopłaca ponad 50 mln zł rocznie).

W tej sytuacji właściwa polityka społeczna państwa czy samorządu powinna zachęcać do powiększania rodziny.

Tymczasem jest odwrotnie – coraz wyższe koszty utrzymania dziecka sprawiają, że średnia dzietność w Polsce z dekady na dekadę maleje. Jeśli tak dalej pójdzie za kilkanaście lat rodziną wielodzietną nazywane będzie małżeństwo, które w ogóle zdecyduje się na posiadanie chociaż jednej pociechy (tak… kryje się tu pewna przesada, choć niewielka).

Potrzeba więc działań zachęcających do rozwoju ilościowego rodzin i ułatwiających wychowanie dzieci. Niestety w Polsce trudno dostrzec takie systemowe rozwiązania, bowiem na pewno nie jest nim becikowe.

W takiej sytuacji pozostaje mieć tylko nadzieję, że rodzice, którzy już teraz mają trudności ze wiązaniem końca z końcem, za takie ułatwienie nie uznają nowej taryfy legnickiego MPK i nie zaczną przewozić swoich dzieci w walizkach, tylko po to by zaoszczędzić 30 gr na przejeździe.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE