Nowe elektrownie daleko w lesie

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 27-03-2010
  • drukuj
Koncerny energetyczne deklarowały w grudniu 2008 r., że wybudują elektrownie o mocy 22 tys. MW. Na razie udało się podpisać umowy o przyłączeniu do sieci tylko 3700 MW.
Nowe elektrownie daleko w lesie

Między Bożym Narodzeniem a sylwestrem 2008 r. energetycy zgłaszali dziesiątki wniosków o przyłączenie nowych elektrowni do sieci, którą zawiaduje państwowa spółka PSE Operator. Chcieli zdążyć przed końcem roku, bo wtedy aż do 2020 r. dostawaliby część uprawnień na emisję dwutlenku węgla wciąż za darmo. Okazało się, że z 22 tys. MW ostało się na razie tylko 3763 – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Umowę ma Enea. Wybuduje dwa bloki węglowe po 1000 MW na miejscu elektrowni w Kozienicach. Kolejną umowę na 1000 MW podpisała Energa. Nowy blok zastąpi stary działający w elektrowni Ostrołęka.

Prace nad budową elektrowni idą powoli, bo państwowe spółki muszą dogadać się z bankami, żeby zapewnić sobie finansowanie, a prywatne czekają na decyzję rządu, która inwestycja skorzysta z okresu przejściowego wynegocjowanego z Unią i dostanie darmowe uprawnienia do emisji dwutlenku węgla przed 2020 r. Nowe elektrownie muszą zapewnić nam prąd już za dziesięć lat – podaje „Gazeta Wyborcza”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE