Nowe stawki za wywóz śmieci odrzucone

Regionalna Izba Obrachunkowa w Łodzi odrzuciła przyjętą przez łódzkich radnych uchwałę w sprawie nowych opłat za wywóz śmieci. Od stycznia przyszłego roku mieszkańcy miasta mieli płacić 6 zł za wywóz odpadów posegregowanych i 9 zł za wywóz nieposegregowanych.
Nowe stawki za wywóz śmieci odrzucone

Poinformował o tym w czwartek na konferencji prasowej wiceprezydent Łodzi Radosław Stępień.

"Wielokrotnie prosiliśmy radnych, by w czasie głosowania nad tą uchwałą odrzucili politykę, aby ustał festiwal propozycji. Zwracaliśmy uwagę, że w tej uchwale jest niespójność między przychodami i wydatkami. Niestety, nie zostało to wzięte pod uwagę" - mówił wiceprezydent.

Obecnie łodzianie płacą jeszcze 12,69 zł za wywóz śmieci posegregowanych i 16,50 zł za wywóz nieposegregowanych. Pod koniec października prezydent miasta Hanna Zdanowska poinformowała o możliwości obniżenia tych cen od początku nowego roku. Zaproponowała wówczas, aby za odpady segregowane mieszkańcy płacili 9 zł i 14 zł za nieposegregowane. Taki projekt uchwały trafił w połowie listopada na sesję Rady Miejskiej.

Czytaj też: Segregacja śmieci tak, ale co dalej?

Z propozycją Zdanowskiej nie zgodzili się wówczas radni klubów SLD i Łódź 2020. Ten ostatni tworzą byli działacze PO, którzy kilka tygodni temu zostali ostatecznie wykluczeni z Platformy. Zaproponowali oni, aby łodzianie płacili odpowiednio 6 i 9 zł.

Szef klubu PO Mateusz Walasek przekonywał wtedy, że stawki ustalone przez prezydent Łodzi bardziej sprzyjają segregacji, bo różnica między posegregowanymi odpadami a nieposegregowanymi jest większa. Zwrócił również uwagę, że uchwałę ze zbyt niskimi stawkami może uchylić Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO).

Z zarzutami Walaska nie zgodził się lider klubu Łódź 2020 Łukasz Magin, który uważał, że ich propozycja najbardziej sprzyja segregowaniu śmieci. Ostatecznie wszyscy radni, również ci z PO, poparli uchwałę obniżającą stawki za wywóz śmieci.

Wiadomo już, że ze względu na decyzję RIO łódzcy radni mają dyskutować na temat nowych opłat na sesji 11 grudnia.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

I tak ustawa śmieciowa zatrudniła polskich radnych w dyskutowaniu o niczym. Tymczasem firma np. kowalczyka mogłaby odbierać śmieci segregowane w określony sposób po 5 zł. miesięcznie, zaś firma Zalewskiego po 10 zł. bez segregacji. Mieszkaniec zdecydowałby wybór firmy. Zaś zadaniem urzędu było by do...pilnować ustalonych reguł zagospodarowywania. Rynek powinien decydować o cenach, a na przykład SANEPID powinien pilnować przestrzegania reguł sanitarnych. Radni niech się zajmą rozwojem gminy. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2013-12-06 10:18:46 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU