Nowe zasady segregacji odpadów: Brązowy pojemnik i odpady biodegradowalne budzą wątpliwości

Przedstawiciele regionalnych instalacji przetwarzania odpadów mają wątpliwości w kwestii nowych, brązowych pojemników na odpady.
Nowe zasady segregacji odpadów: Brązowy pojemnik i odpady biodegradowalne budzą wątpliwości
Odpadki warzywne i owocowe, gałęzie drzew i krzewów, czy resztki jedzenia - takie odpady wylądują w brązowych pojemnikach. (fot. pixabay.com)

• Po wejściu w życie nowych zasad segregacji odpadów, pojemniki brązowe będą służyć do odpadów biodegradowalnych.

• W rozumieniu resortu środowiska, takimi odpadami będą te, które zaliczają się do katalogu odpadów zielonych oraz odpadów kuchennych.

• Przedstawiciele regionalnych instalacji przetwarzania odpadów komunalnych alarmują, że dzisiaj nie istnieje w katalogu jeden kod dla tych dwóch rodzajów odpadów.

• Zwracają też uwagę, że połączenie tych dwóch katalogów może zaowocować wytworzeniem… kolejnego odpadu, zamiast produktu handlowego.

Od 1 lipca wejdzie w życie Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 29 grudnia 2016 r. w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów. Zgodnie z rozporządzeniem, będą cztery kolory pojemników na odpady z podziałem na frakcje. Rada RIPOK zwraca się z zapytaniem do wiceministra środowiska o pojemniki brązowe, służące do odpadów biodegradowalnych. Jest bowiem problem z przypisaniem kodu tego rodzaju odpadom.

- Prosimy o wyjaśnienie pod jakim kodem z katalogu odpadów należy zakwalifikować wyżej wymienioną frakcję dostarczaną do instalacji – czytamy w piśmie do ministra środowiska.

Rada RIPOK zwraca uwagę, że według wytycznych resortu środowiska, na odpady do pojemnika brązowego składają się: odpadki warzywne i owocowe; gałęzie drzew i krzewów; skoszona trawa, liście, kwiaty; trociny i kora drzew; resztki jedzenia.

Czytaj też: Nowe zasady segregacji odpadów: cztery kolory pojemników - jak segregować?

Strumień ten składa się z dwóch katalogów odpadów – zielonych oraz kuchennych. Problem w tym, że dzisiaj nie istnieje w katalogu odpadów jeden kod, do którego można przyporządkować jednoznacznie cały powyższy strumień.

Rada RIPOK zwraca też uwagę, że taki strumień odpadów budzi wątpliwości pod względem tego, czy da się z niego wytworzyć produkt o właściwościach nawozowych. Jak czytamy, odpady zielone i kuchenne w połączeniu mogą nie utworzyć produktu handlowego, lecz kolejny odpad, za którego zagospodarowanie trzeba będzie ponieść koszty. Przyjęcie takiego strumienia do instalacji wymaga uzyskania też nowych pozwoleń.

Czytaj też: Gospodarka o obiegu zamkniętym w Polsce: piękne hasło czy realny plan?

Rada zwraca się do wiceministra z prośbą o wyjaśnienie tych wątpliwości i opublikowanie stanowiska pod postacią klarownych wytycznych.

Rada RIPOK to organ złożony z przedstawicieli regionalnych instalacji przetwarzania odpadów komunalnych. Inicjatywa zakłada stałe monitorowanie procesu wdrażania znowelizowanych ustaw związanych z gospodarką odpadami.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (10)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do witt: po co nam geotermia jeśli mamy biogazownie niemal w każdej gminie... newsweek.pl/biznes/wiadomosci-biznesowe/nowy-pomysl-waldemara-pawlaka--biogazownia-w-kazdej-gminie,74811,1,1.html

RDF z zagranicy, 2017-04-20 13:28:57 odpowiedz

Do Lobby wiejskie: Szanowne Lobby Wiejskie, spalanie ma sens tylko wówczas gdy jest skorelowane z możliwoscią sprzedazy energii cieplnej i elektrycznej. Na wsi to po prostu bez sensu. Ważna jest ekonomia skali. Spalarni jest mało i problem zrobi się zaraz z tym co powstaje w RIPOKach czyli z RDF, ta...k jak jest to problem w Niemczech, jeśli kilka spalarni nie powstanie. Cementownie tego nie przyjmą, bo należą głównie do Francuzów i przyjmują RDF z zachodu. Alternatywa jest taka, że do tony przetworzonego RDF np na parafiny - jako dodatki do paliw lub w ogóle paliwo, Polska dopłaci z budżetu. I cały wrzask ze spalarniami dotyczy właśnie tego elementu. A jak ktoś pisze, że możemy mieć w Polsce dużo energii z geotermii, to jest w błędzie i to jest wielka strata dla Polski. Najbardziej sensowne są biogazownie i bioelektrownie, z uwagi na układ urbanistyczny Polski. rozwiń

witt, 2017-04-20 12:37:42 odpowiedz

Do Witt: Jak w każdej gminie będzie spalarnia - to lobby będzie chciało aby każde sołectwo posiadało taką instalację :-)

Lobby wiejskie, 2017-04-19 21:36:35 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE