Nowy rząd, Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa

Andrzej Adamczyk to kandydat na ministra infrastruktury i budownictwa w rządzie Prawa i Sprawiedliwości.
Nowy rząd, Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa
Na lipcowej konwencji programowej PiS prezentował też pomysły dotyczące budownictwa mieszkaniowego (fot. facebook.com/PoselAndrzejAdamczyk)

Jeszcze przed wyborami PiS zapowiadało wydzielenie resortu infrastruktury z obecnego Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. Partia w swoim programie infrastrukturalnym wskazuje m.in. na konieczność poprawy spójności komunikacyjnej kraju. Chce, by powstały autostrady i ekspresówki między stolicą a głównymi ośrodkami gospodarczymi kraju, a także budowy obwodnic dużych miast. Do strategicznych celów polityki gospodarczej zalicza ponadto odbudowę polskiego kolejnictwa oraz utrzymanie własności Skarbu Państwa w tym sektorze.

Co z budownictwem mieszkaniowym?

Na lipcowej konwencji programowej PiS prezentował też pomysły dotyczące budownictwa mieszkaniowego. Zapowiedział, że miałyby on polegać na tworzeniu spółek mieszkaniowych w oparciu o samorządy lub administrację rządową, które budowałyby mieszkania na terenach należących do samorządów lub Skarbu Państwa - jak mówił - w cenie 3 tys. zł brutto za metr kw. Finansowanie miałoby pochodzić z Banku Gospodarstwa Krajowego, który utworzyłby w tym celu odnawialny fundusz. Według Adamczyka w proponowanym rozwiązaniu za 5 mld zł z BGK mogłoby powstać 34 tys. mieszkań. Program miałby być propozycją dla tych, którzy chcą kupić mieszkanie (posiadając ograniczoną zdolność kredytową), wynająć je lub wynająć z opcją dojścia do własności po jego spłaceniu.

Czytaj też: Nowy rząd Beaty Szydło, kto nowym ministrem?

Adamczyk postulował wówczas powrót do tzw. kas mieszkaniowych i przyjęcie nowego Kodeksu budowlanego zawierającego również rozstrzygnięcia dotyczące planowania i zagospodarowania przestrzennego. Oceniał, że program mieszkaniowy będzie miał "szanse na spełnienie", kiedy powstanie ministerstwo budownictwa. Przekonywał też, że "budownictwo to koło zamachowe gospodarki", jedno miejsce pracy w budownictwie generuje trzy miejsca pracy w przemyśle, a jedna złotówka na wsparcie budownictwa mieszkaniowego powoduje, że do budżetu państwa wpływają 3 zł różnorakich danin - argumentował.

Skandal z prywatyzacją

Adamczyk skandalem nazwał tegoroczną sprzedaż PKP Energetyka funduszowi CVC Capital Partners Adamczyk. "Łamane jest wprost polskie prawo" - mówił niedawno w Sejmie. Podkreślał, że PKP Energetyka jest właścicielem składników majątkowych tworzących linie kolejowe o znaczeniu państwowym, których sprzedaż podmiotom prywatnym jest nieważna z mocy prawa.

W dziedzinie kolejnictwa poseł szczególnie zaangażował się w projekt modernizacji dworca kolejowego w Krzeszowicach, gdzie się urodził.

Kim jest kandydat na ministra?

Adamczyk ma 56 lat. Jest bliskim współpracownikiem Jarosława Kaczyńskiego. W przeszłości był m.in. członkiem Porozumienia Centrum. Od 2005 roku jest posłem Prawa i Sprawiedliwości. W mijającej kadencji był wiceprzewodniczącym komisji infrastruktury. Uczestniczył też w pracach podkomisji nadzwyczajnej rozpatrującej m.in. projekty ustaw o spółdzielniach mieszkaniowych, w podkomisjach stałych ds. budownictwa oraz gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej, podkomisji ds. monitorowania wykorzystania funduszy UE oraz podkomisji ds. transportu lądowego.

Wcześniej był samorządowcem; radnym powiatu krakowskiego, gdzie przez dwie kadencje przewodniczył komisji infrastruktury. Z wykształcenia jest ekonomistą (specjalizacja: rachunkowość i finanse w zarządzaniu - analiza finansowa przedsiębiorstw).

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nie daję wiary w Pana Ministra. Wiedza "Pana ministra" w temacie niestety nie jest wysoka i bazuje na powierzchownej wiedzy bazujące na danych obecnych w każdej gazecie. Prawniczo jest jeszcze słabiej, co wykazały min. poczynania w komisji rozpatrującej konieczne zmiany w spółdzielczości. ...Efekt: zero postępu. Kasy mieszkaniowe wpędzą NAS wszystkich w spiralę jaka miała miejsce przy mieszkaniach budowanych na "kredyt bankowy" w latach na początku lat 90-tych. Do dziś dnia spłacamy (Państwo spłaca) odsetki od sum zainwestowanych w mieszkania. Do dziś ponosimy konsekwencje bezprawnego podniesienia przez Bank Kredytujący oprocentowania. Czy prawdą jest, że BK otrzymał do dziś kwotę kilkadziesiąt razy większą od kredytu? Ponad 50 razy większą?! Tak mamy w Polsce budować nadal? Może warto też wspomnieć o mieszkaniach byłych Przedsiębiorstw Państwowych, które trafiły "za darmochę" do spółdzielni mieszkaniowych (!?) lub za ceny kilkudziesięciokrotnie niższe do spekulantów (najdelikatniej mówiąc). "Panie Ministrze", proszę się zainteresować liczbą mieszkań "wolnych" z różnych przyczyn. Proszę też nie czynić nic, co podnosi (stale rosnące) koszty związane z użytkowaniem i eksploatacją mieszkań. Proszę przeanalizować koszty w spółdzielniach mieszkaniowych i spółkach samorządowych. Może dostrzeże Pan wszechobecny monopol, utrwalany bezzasadnymi zapisami ustaw. Przy tym, będzie bardzo łatwo wykazać jakimi kosztami obciąży Pan wszystkich obywateli, na lat kilkadziesiąt, a jak nieliczna grupa osiągnie w tym czasie zyski (oby nie spekulacyjne!). rozwiń

Eugeniusz, 2015-11-10 10:36:22 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE