Nowy system wsparcia dla odnawialnych źródeł energii

- Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Proponuje się w nim m.in. nowy system wsparcia dla OZE oparty o aukcje.
Nowy system wsparcia dla odnawialnych źródeł energii

Celem ustawy jest co najmniej 15-procentowy udział energii z OZE w końcowym zużyciu energii brutto w 2020 r. Projekt przewiduje utrzymanie obecnego systemu wsparcia opartego na zielonych certyfikatach dla istniejących instalacji OZE. System aukcyjny ma zacząć działać od 2015 r. i dotychczasowi wytwórcy będą mieli wybór, czy do niego przystąpić, czy pozostać w systemie certyfikatów.

W systemie aukcyjnym to rząd ma decydować, ile energii odnawialnej potrzebuje - m.in. dla spełnienia celów polityki klimatycznej UE - i rozpisywać aukcje na jej dostarczenie dla poszczególnych technologii OZE i wielkości źródeł. Aukcję wygra ten, kto zaproponuje najniższą cenę. W zamian dostanie gwarancję wsparcia przez 15 lat. Cena kupowanej energii będzie waloryzowana o poziom inflacji.

Aukcje będą oddzielne dla instalacji o mocy powyżej i poniżej 1 MW, przy czym co najmniej 25 proc. puli wsparcia będzie zarezerwowane dla tych mniejszych. Minister gospodarki będzie podawał tzw. "cenę referencyjną", czyli maksymalną, za jaką będzie można zakupić w danym roku energię z OZE.

Jak podkreśliło Centrum Informacyjne Rządu, dzięki takiemu rozwiązaniu wsparcie dla "zielonej energii" będzie optymalne kosztowo, dlatego nie powinno powodować wzrostu cen dla konsumentów. "Bez wprowadzenia proponowanej optymalizacji kosztowej, system wsparcia OZE może kosztować między 4,6-6,2 mld zł w 2015 r. oraz 7,5-11,5 mld zł w 2020 r." - podkreśliło CIR. Ocena skutków regulacji szacuje natomiast koszt proponowanej ustawy na ok. 4 mld zł rocznie. Kwota ta zostanie przerzucona na konsumentów, którzy - od 2015 r. mają mieć doliczoną do rachunku "opłatę OZE", która w 2015 r. ma wynieść 2,27 zł za każdą zużyta megawatogodzinę.

Projekt - według rządu - promuje energetykę prosumencką, czyli produkcję energii w mikroinstalacjach OZE - o mocy do 40 kW. Nie będzie do tego potrzebna koncesja, wystarczy wpis do rejestru. Nadwyżkę energii będzie można odsprzedać do sieci za 80 proc. ceny rynkowej.

W opinii wicepremiera Janusza Piechocińskiego, sektor OZE powinien być w Polsce maksymalnie rozproszony i prosumencki, korzystać z polskiej myśli technicznej i kreował nowe miejsca pracy, ale też powinien być maksymalnie rynkowy. "Wyciągnęliśmy wnioski z doświadczeń innych państw i staramy się, aby budżety czy portfele nie zostały tak obciążone, jak u sąsiadów" - powiedział dziennikarzom w Katowicach wicepremier Janusz Piechociński.

Dziś ok. połowy "zielonej" energii w Polsce jest efektem tzw. współspalania, czyli spalania w kotłach dużych elektrowni - po niewielkich modyfikacjach - węgla z dodatkiem biomasy. Proceder ten był krytykowany z różnych stron i w projekcie wprowadzono ograniczenie do połowy wsparcia dla takich przypadków, za wyjątkiem instalacji specjalnie przeznaczonych do współspalania.

"Dobrze, że projekt ustawy o OZE został zaakceptowany przez Radę Ministrów i co za tym idzie zostanie skierowany do Sejmu. Oczywiście wymaga dalszych prac i modyfikacji, przede wszystkim w obszarze systemu aukcyjnego. Dzisiaj w projekcie są zawarte zapisy dyskryminujące energetykę wiatrową i inne technologie, które pracują do 4 tys. godzin w roku" - powiedział wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej dr Arkadiusz Sekściński.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Szukam inwestora/ udziałowca do projektu elektrowni wiatrowej. biuro@energiazwiatru.com.pl

Szukający, 2014-04-09 13:58:17 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE