"Occupy" także podczas Euro 2012

  • Katarzyna Nylec
  • 29-05-2012
  • drukuj
Occupy Warszawa, czyli niezadowoleni z polityki mieszkaniowej młodzi ludzie wspierani przez Warszawskie Stowarzyszenia Lokatorów do wczoraj koczowali na ulicy w centrum Warszawy. Policja usunęła ich o 23.00. Jak mówią to jednak dopiero preludium, kolejny protest już w trakcie Euro 2012.
"Occupy" także podczas Euro 2012

Działacze lewicowi przez dwa dni odzyskiwali Warszawę. Od kogo? Od ludzi, którzy ich zdaniem, działają na szkodę społeczeństwa. W jaki sposób? Zamiast budowania mieszkań komunalnych skupili się na budowie stadionów. Protestujący nazwali swój ruch Occupy Warszawa w nawiązaniu do Occupy Wall Street w USA i hiszpańskich Indignados.

Lewicowa młodzież we wsparciu działaczy lokatorskich zajęła ławki u zbiegu Karowej i Krakowskiego Przedmieścia. Pojawili się uzbrojeni w transparenty z napisem: "Nie możemy mieszkać na stadionach". Nie tylko stolicę zalała fala rozgoryczonych mieszkańców. Przynajmniej do wczoraj (28.05) młodzi działacze koczowali też w namiotach między Sukiennicami a kościołem Mariackim w Krakowie.

Czytaj też: Gminny rudery dają w kość

Młodzi ludzie zarzucają samorządowcom, że ci nie przejmują się brakiem mieszkań, a stadiony, które postawili na Euro 2012 po zakończeniu mistrzostw trzeba będzie zburzyć. Powód? W opinii protestujących miast nie stać na utrzymanie tych obiektów.

Czytaj więcej: Po Euro zburzymy stadiony

Do apelu przyłączyli się działacze Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów. - Jednym z głównych postulatów przez nas stawianych jest podjęcie przez władzę realnego zaangażowania w politykę mieszkaniową - tłumaczy Piotr Ciszewski, lider Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Protestujący domagają się, by władze miasta rozpoczęły budowę mieszkań komunalnych. - W stolicy tych mieszkań jest jak na lekarstwo, dlatego deweloperzy żądają absurdalnych kwot za metr kwadratowy, a młodych ludzi nie stać na wzięcie kredytu. Zatem koło się zamyka - wyjaśnia Ciszewski.

Czytaj więcej: Pieniądze od miasta za brak mieszkania

W Warszawie w poniedziałek około godz. 23 grupa się rozeszła. Dopilnowali tego policjanci. - Ci państwo mogli protestować wyłącznie do godz. 22. Nikt nikogo nie usuwał stamtąd siłą - wyjaśnia w rozmowie z nami Bartosz Milczarczyk, rzecznik prasowy Urzędu m.st. Warszawy.

Niezadowoleni działacze WSL-u nie zamierzają jednak złożyć broni. Zapowiadają protesty również na czas Euro 2012. - Samorządowcy zapewne będą mamić zagranicznych gości wizją idealnego kraju. Swoje postulaty przedstawimy 10 czerwca w Poznaniu, gdzie zbiorą się przedstawiciele oddziałów WSL-u z różnych województw - podkreśla Ciszewski.

Władze Warszawy nie planują podjęcia rozmów z protestującymi. Nawet jeśli ruch Occupy Warszawa da o sobie znać podczas mistrzostw Euro 2012. – Nie popadajmy w paranoję. Chcemy pokazać się od jak najlepszej strony. Uważamy, że na zachowaniu takiego wizerunku zależy wszystkim Polakom – ocenia rzecznik prasowy Urzędu m.st. Warszawy. I dodaje, że władze nie rozumieją skąd bierze się takie rozgoryczenie wśród młodzieży. – To nieprawda, że nie budujemy mieszkań. Odkąd pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz  zarządza stolicą powstało sporo mieszkań – uważa Milczarczyk.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU