PARTNER PORTALU
  • BGK

Odbiór odpadów lepiej rozliczany? Urzędnikom brakuje narzędzi kontroli

  • aw    2 stycznia 2018 - 07:48
Odbiór odpadów lepiej rozliczany? Urzędnikom brakuje narzędzi kontroli
Kontrolę nad systemem sprawują służby gminne, ale jak podkreśla prezes PIGO narzędzia kontroli są niewystarczające (fot.fotolia)

Nowelizacja ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi doprecyzowała pewne zapisy. Wiąże się to po Nowym Roku z większą sprawozdawczością przedsiębiorstw i obowiązkami kontrolnymi ze strony gmin. Chodzi o rzetelne przedstawianie poziomu recyklingu i większa motywację do odzyskiwania odpadów. Wątpliwości czy faktycznie się tak stanie ma Dariusz Matlak, prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami.




- Samo doprecyzowanie przepisów nie wystarczy - mówi w rozmowie z ”Rzeczpospolitą” Dariusz Matlak, prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami. Jego zdaniem dopiero baza danych o odpadach da możliwość rzetelnej oceny ilości wytwarzanych odpadów i ich śledzenia oraz ewidencjonowania.

Czytaj też: Ustawa o odpadach z podpisem prezydenta. Elektroniczna baza o odpadach w 2018 r.

Kontrolę nad systemem sprawują służby gminne, ale jak podkreśla prezes PIGO narzędzia kontroli są niewystarczające.

- Brakuje odpowiednich specjalistów, którzy sprawowaliby tę kontrolę – zauważa ekspert.

Jego zdaniem jednak zmiany w prawie wymuszą bardziej partnerską współpracę gmin i prywatnych przedsiębiorstw, doskonalenie procesu przetargów na odbiór i zagospodarowanie odpadów jak również większą liczbę wspólnych przedsięwzięć.

- Jest przestrzeń dla wspólnych przedsięwziąć publiczno-prywatnych przy budowie i eksploatacji instalacji do przetwarzania i unieszkodliwiania odpadów – mówi dla „Rz” Dariusz Matlak.

Czytaj też: Ustawa o odpadach, ustawa o porządku i czystości w gminie. Proponowane zmiany

Dziennik dopytuje też prezesa PIGO o opłaty związane z rozszerzoną odpowiedzialnością, czyli np. opłaty za torebki foliowe w sklepach. Jak podkreśla Matlak opłaty takie powinny trafiać do Organizacji odzysku Opakowań, ale nie wykluczone, że zasilą gminne budżety.

- Ta nowelizacja jeszcze przed nami – podkreśla ekspert. – Na pewno będzie to strumień pieniędzy, które powinny wspierać i obniżać niejako koszty dla mieszkańców – dodaje Matlak.

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (10)

  • Doliczona opłata, 2018-01-03 13:16:43

    Do Jurek - "A co do prywatnych przedsiębiorców to są oni bardziej elastyczni na wahania rynkowe, które mają inne procedury postępowania z odpadem". Nie wiem jakie procedury postępowania mają wahania rynkowe - ale firmy municypalne w Austrii czy w Niemczech są odporne na "wahania rynko...we" bo ich zadaniem jest wykonywanie zadań własnych administracji gminnej w kwestii usług komunalnych dla swych obywateli... I robią to nawet trzy razy taniej od "odpornych na wahania rynkowe" firm w Polsce... Więc - Jureczku co ty q....a wiesz o prawidłowym systemie gospodarki odpadami ?...  rozwiń
  • Nieustająca walka z patol, 2018-01-03 11:39:16

    Tadeusz Babicz - "żadna spółka gminna nie jest w stanie załatwić problemu" - ale potrzebni są gminni kontrolerzy każdej zbiorczej altany śmieciowej - tak jak to jest na Zachodzie. I chociaż płacimy już trzy razy więcej za odpady niż rodziny niemieckie - to aby zwalczać patologie - minister... zapowiada dalszą konieczność podnoszenia opłat... portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/slawomir-mazurek-celem-zmian-jest-walka-z-patologiami,101400.html  rozwiń
  • Tadeusz Babicz, 2018-01-03 08:24:22

    Jak na razie rozmawiamy o wirtualnych wskaźnikach, wygenerowanych na papierze w taki sposób aby się zmieścić wyznaczonych przez Ministerstwo. Jak na razie jest to jeszcze możliwe, ale co się będzie działo jak zostaną ustalone ścisłe zasady sprawozdawania? (dziwię się, że do tej pory nie zostały te z...asady wdrożone). Co się będzie działo, kiedy mieszkańcy będą musieli składać się na kary, bo co rok wskaźniki wzrastają. Już wisi gilotyna z progresywną opłatą środowiskową za składowanie. Dodatkowo mieszkańcy będą się składać na unijne kary dobowe. Żeby było jeszcze ciekawiej administracja unijna jeszcze bardziej podnosi progi. Jestem przeświadczony, że wcześniej czy później przypomnimy sobie o propozycji Pana Bartoszkiewicza. Inaczej tego problemu nie załatwimy. I jeszcze jedno, żadna spółka gminna nie jest w stanie załatwić problemu. Niech gminy chociaż uporają się z kontrolą tego co zlecają.  rozwiń