Oddanie decyzji ws. wiatraków marszałkom zablokuje ich powstawanie

  • Newseria.pl
  • 18-06-2013
  • drukuj
Prezydent skierował do konsultacji społecznych projekt zmierzający do ograniczenia możliwości stawiania wiatraków. O ich lokalizacji będą decydowały samorządy wojewódzkie na podstawie audytów krajobrazu, których łączny koszt ma wynieść około 6,4 mln zł w ciągu trzech lat.
Oddanie decyzji ws. wiatraków marszałkom zablokuje ich powstawanie

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej obawia się, że oddanie decyzji w sprawie zezwoleń na takie inwestycje w ręce marszałków województw zablokuje w praktyce powstawanie nowych siłowni.

 - Istnieje konieczność prawnego uregulowania kwestii związanych z korzystaniem przez nas wszystkich z krajobrazu. Wzorce europejskie są dość dobrze pomyślane i można je wdrożyć do polskiego prawa. Niepokoją natomiast rozwiązania szczegółowe, które są charakterystyczne akurat dla projektu ustawy, która jest opracowywana w Polsce. W naszej ocenie dążą do wyeliminowania energetyki wiatrowej z krajobrazu polskiego - mówi Wojciech Cetnarski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Kancelaria Prezydenta RP skierowała do konsultacji społecznych projekt ustawy o ochronie krajobrazu („o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem narzędzi ochrony krajobrazu"), w którym chce zaostrzenia zasad lokalizacji elektrowni wiatrowych. Autorzy projektu przyznają, że siłownie, „zwłaszcza średniej i dużej mocy, będą stanowiły co do zasady dominantę krajobrazową". Nie sprecyzowano jednak, co należy rozumieć pod pojęciem wiatraków o średniej i dużej mocy. W Polsce najbardziej rentowne są te mające 2-3 MW.

Projekt ma być odpowiedzią na apele starostów suwalskiego, ełckiego, gołdapskiego, oleckiego i sejneńskiego w sprawie podjęcia działań zmierzających do uregulowania stanu prawnego dotyczącego lokalizacji farm wiatrowych. Wyrażono w nim niepokój, że „liczne farmy wiatrowe umiejscowione w północno-wschodniej Polsce, gdzie walory przyrodnicze i krajobrazowe zaliczają się do jednych z najbardziej atrakcyjnych w kraju, zdecydowanie już ograniczyły i ograniczać będą rozwój działalności turystycznej i agroturystycznej".

Jeśli projekt wejdzie w życie, o lokalizacji wiatraków będą decydowały samorządy wojewódzkie na podstawie audytów krajobrazu. W ten sposób wyznaczą obszary krajobrazu chronionego, gdzie nie będzie można stawiać obiektów o charakterze dominant („obiektów o wiodącym oddziaływaniu wizualnym w krajobrazie").

 - Proponowane rozwiązania odbierają gminom możliwość podejmowania decyzji lokalizacyjnych, czyli odbierają władztwo planistyczne, które jest podstawą porządku konstytucyjnego w Polsce, i przenoszą te decyzje na poziom wojewódzki. To jest prawie niemożliwe, żeby z poziomu województwa regulować kwestie krajobrazowe na poziomie każdej gminy, każdej miejscowości - przestrzega Wojciech Cetnarski.

Zdaniem prezesa PSEW w Polsce istnieją podobne parki narodowe, rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary chronionego krajobrazu, dlatego wprowadzanie dodatkowych stref nie ma uzasadnienia.

 - Przestrzegamy przed nadregulacją, czyli wprowadzaniem nowych stref ochrony krajobrazowej i przed przeniesieniem tych decyzji na poziom wojewódzki, bo dla gmin to będzie olbrzymi problem. Do tej pory to one decydowały o tym, jak ma wyglądać przestrzeń wokół nich. Oczywiście można wprowadzić dodatkową formę nadzoru nad ich decyzjami i dołożyć do tego komponent krajobrazowy. Ale powinien być to proces, który jest inicjowany w gminach i podlega ewentualnie ocenie na poziomie województwa, a nie zaczyna się w województwie i tam kończy - podkreśla prezes PSEW-u.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.