Odnawialne źródła kręcą się wokół wiatraków

Elektrownie wiatrowe są najpopularniejszym odnawialnym źródłem energii. Następne pod względem mocy są kolejno: wodne, na biomasę, na biogaz i słoneczne – podaje raport „Energetyka wiatrowa w Polsce 2012”.

Jak wynika z opracowania przygotowanego przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych, kancelarię prawną BSJP oraz firmę doradczą TPA Horwath, moc zainstalowana (bez technologii współspalania, według stanu z 31.12.2011 r.) wyniosła w przypadku elektrowni wiatrowych 1616,36 megawatów, elektrowni wodnych - 951,39 MW, elektrowni na biomasę - 409,68 MW, elektrowni na biogaz - 103,49 MW, a elektrowni wytwarzających energię elektryczną z promieniowania słonecznego - 1,12 MW.

Czytaj też: Elektrownie wodne kontra farmy wiatrowe

Elektrownie wiatrowe są najpopularniejszym źródłem wśród odnawialnych zasobów energii. Według danych Urzędu Regulacji Energetyki (stan z końca czerwca 2012 r.), w Polsce istniało 619 instalacji elektrowni wiatrowych o łącznej mocy 2189 megawatów. Ich udział w całkowitej zainstalowanej mocy w OZE wynosił 56,7 proc. (bez technologii współspalania).

Najwięcej farm wiatrowych zlokalizowanych jest w północno-zachodnich obszarach Polski. Absolutnym liderem, jeśli chodzi o ich moc, jest województwo zachodniopomorskie (716,8 MW). Kolejne miejsca zajmują województwa: pomorskie (246,9 MW) i wielkopolskie (245,3 MW). (Tabela prezentująca liczbę i moc elektrowni wiatrowych w poszczególnych województwach w dziale multimedia).

Czytaj też: Wiatraki 3 km od zabudowań

Według dokumentu wzrasta również w Polsce produkcja energii elektrycznej z farm wiatrowych: w latach 2004-2011 prawie 17 razy do 2 348 GWh energii elektrycznej wyprodukowanej w 2011 r.

- Można się spodziewać dalszego wzrostu wykorzystania energetyki wiatrowej w Polsce i utrzymania jej roli jako głównego źródła energii elektrycznej o pochodzeniu odnawialnym. Najważniejszymi czynnikami napędowymi sektora nadal pozostaną: dążenie do wzrostu udziału odnawialnych źródeł energii w produkcji ogółem oraz działania prośrodowiskowe - przewidują autorzy raportu.

Czytaj też: Miasta promują energetykę odnawialną

Zauważają jednak, że okres realizacji projektu inwestycyjnego w Polsce, choć skraca się, to nadal trwa bardzo długo i wynosi przeciętnie od 4 do 7 lat. Z przeprowadzonych przez autorów raportu badań wynika, że sam okres przygotowania projektu do momentu rozpoczęcia prac budowlanych może wynosić od ok. 2 do ok. 5 lat, przy czym dolna granica tego przedziału dotyczy projektów o bardzo małej mocy. Średni okres przygotowawczy kształtuje się w okolicach 4 lat.

Czynnikiem, który w największym stopniu spowalnia proces przygotowania i realizacji inwestycji jest złożoność procedur administracyjnych oraz nieostrość części przepisów, których interpretacja często zależy od woli i przychylności urzędników.

Czytaj też: Ile gminy zarobią na wiatrakach?

Wśród wielu przykładów autorzy wymieniają przede wszystkim długotrwałe postępowania związane z ustanawianiem/zmianą zapisów studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. W procedurze uzgodnień uczestniczy duża liczba podmiotów o przeciwstawnych interesach.

Dodatkowym problemem jest to, że władze lokalne na ogół nie sprzyjają inwestycjom wiatrowym, tak jak ma to miejsce w przypadku innych branż, zwłaszcza opartych na produkcji przemysłowej z wysokim wykorzystaniem lokalnej siły roboczej.

- Nasilające się społeczne protesty przeciw instalowaniu farm wiatrowych w pobliżu zabudowań mieszkalnych dodatkowo wpływają na niską motywację władz samorządowych w czynnościach związanych z planowaniem i dopuszczeniem projektów wiatrowych. Ponadto niska jakość lokalnej legislacji, w tym dublowanie lub nawet omijanie przepisów prawa w zakresie ochrony środowiska przez samorządowców, w znacznym stopniu utrudnia planowanie i realizację inwestycji - twierdzą autorzy projektu.

Według nich trzeba postulować o dookreślenie i uproszczenie uregulowań zarówno prawa materialnego, jak i procedur administracyjnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.