Odpadów ma być jeszcze mniej. Polska podoła?

Europosłowie chcą, żeby Unia Europejska wyznaczyła jeszcze ambitniejszy cel dotyczący ponownego wykorzystania, recyklingu i składowania odpadów. Dla Polski, której daleko do zrealizowania obecnie postawionych wyzwań, to może być zadanie ponad siły.
Odpadów ma być jeszcze mniej. Polska podoła?
Europosłowie chcą, żeby UE wyznaczyła jeszcze ambitniejszy cel dotyczący ponownego wykorzystania, recyklingu i składowania odpadów (fot. Fotolia)

• Parlament Europejski zajął stanowisko ws. pakietu dyrektyw dotyczących gospodarowania odpadami, w tym m.in. przetwarzania odpadów komunalnych i zapobiegania marnotrawieniu żywności.

• Chodzi o zmniejszenie ilości odpadów.

• Zdaniem Parlamentu do 2030 r. recyklingowi poddawanych powinno być co najmniej 70 proc. odpadów komunalnych

Europosłowie chcą, żeby UE wyznaczyła jeszcze ambitniejszy cel dotyczący ponownego wykorzystania, recyklingu i składowania odpadów w UE w ramach zaproponowanej przez Komisję reformy na rzecz gospodarki o obiegu zamkniętym (tzw. circular economy).

- Chcemy przywrócić ambitne pułapy docelowe w recyklingu i składowaniu odpadów - powiedziała podczas debaty poprzedzającej głosowanie sprawozdawczyni, włoska socjaldemokratka Simona Bonafe.

Zdaniem Parlamentu, do 2030 r. recyklingowi poddawanych powinno być co najmniej 70 proc. odpadów komunalnych (odpadów z gospodarstw i małych firm), a nie 65 proc., jak chciała Komisja Europejska.

Odpady te po odpowiednim przygotowaniu, czyli po oczyszczeniu bądź przetworzeniu powinny być kierowane do ponownego użycia. Podobnie w przypadku materiałów opakowaniowych, takich jak papier, tektura, tworzywa sztuczne (np. guma czy plastik), szkło, metal i drewno, które zdaniem PE do 2030 r. powinny być już w 80 proc. przetwarzane.

Szkodliwe składowanie

Parlament chce się również rozprawić ze szkodliwym dla środowiska składowaniem odpadów na wysypiskach.

Projekt Komisji Europejskiej zakłada zredukowanie ilości odpadów, które trafiają na wysypiska, do 10 proc. do 2030 r. Eurodeputowani chcą pójść o krok dalej i proponują większą redukcję, do 5 proc., za to z możliwością przedłużenia okresu dostosowawczego o 5 lat dla tych państw członkowskich, w których jeszcze w 2013 r. 65 proc. śmieci z gospodarstw domowych i małych firm trafiało na wysypiska.

Głosowanie to odpowiedź PE na propozycje Komisji dotyczące ustanowienia w UE pułapów docelowych odnośnie ponownego wykorzystania, recyklingu i składowania odpadów. KE przedłożyła w tej sprawie w sumie cztery projekty; są one częścią reformy, która ma przyspieszyć w Unii przejście do modelu gospodarki o obiegu zamkniętym (tzw. circular economy).

- Zapotrzebowanie gospodarki światowej na surowce w ciągu następnych 15 lat może wzrosnąć nawet dwukrotnie. Dlatego musimy przyjąć model rozwoju o obiegu zamkniętym, bo utrzymuje on surowce i ich wartość w obiegu. To jedyne rozwiązanie, które jest w stanie pogodzić zrównoważony rozwój i wzrost gospodarczy. Ponowne wykorzystanie materiałów, recykling i odzysk stają się kluczowymi słowami, wokół których powinien być zbudowany nowy paradygmat promocji zrównoważonego rozwoju, innowacji i konkurencyjności, tak żeby odpady przestały być problemem, a stały się zasobem - oceniła Simona Bonafe.

Recykling odpadów

Według danych Eurostatu w 2014 r. 44 proc. wszystkich odpadów w UE podlegało recyklingowi lub kompostowaniu. 10 lat wcześniej, czyli w 2004 r. było to zaledwie 31 proc. odpadów.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do pani Emilewicz - proszę przestać powtarzać jak mantrę, że samorządy lokalne muszą to czy tamto. Zadbajcie o jasny i spójny system prawny, nadążający za europejskimi regulacjami w gospodarce odpadami, a samorządy i lokalne społeczności z pewnością sobie poradzą.

System, 2017-03-20 08:50:31 odpowiedz

Polska mogłaby być liderem selektywnej zbiórki odpadów - ale zamiast wdrażać najlepsze praktyki ( portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/system-z-nakla-sprawdzilby-sie-i-w-duzych-miastach,59012.html ) - uparcie marnotrawi się publiczne pieniądze na fabryki śmieci ze śmieci ( portalsamorzadowy.p...l/gospodarka-komunalna/w-promniku-powstal-zaklad-unieszkodliwiania-odpadow,91242.html ) i do tego zamiast zmian systemowych w selektywnej zbiórce odpadów wierzy się naiwnie, że jej efektywność wzrośnie po dołożeniu kolejnego kolorowego pojemnika.... rozwiń

gospodarka błędnego koł , 2017-03-17 19:48:03 odpowiedz

Mieszkańcy potrzebują zachęt finansowych za segregację w gospodarstwach domowych. Kto głębiej segreguje mniej będzie płacić, bo dostarcza materiały. Dla wdrożenia zachęt finansowych potrzebujemy dokładnych rozliczeń między mieszkańcami i odbiorcą odpadów, a także na przykład między PSZOK-iem, a dals...zymi użytkownikami. Paragony z tych rozliczeń powinny stawać się podstawą statystyki i bilansowania dalszych ruchów odpadów. Bez dokładnej dokumentacji nie ruszymy. Ona już była, przed trzema laty. Teraz bezkarnie palą wzięte od mieszkańców odpady, bo nie ma solidnej dokumentacji. Dlatego Raf nie znajdzie solidnych danych. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2017-03-17 16:56:29 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE