Odpadów ma być jeszcze mniej. Polska podoła?

Europosłowie chcą, żeby Unia Europejska wyznaczyła jeszcze ambitniejszy cel dotyczący ponownego wykorzystania, recyklingu i składowania odpadów. Dla Polski, której daleko do zrealizowania obecnie postawionych wyzwań, to może być zadanie ponad siły.
Odpadów ma być jeszcze mniej. Polska podoła?
Europosłowie chcą, żeby UE wyznaczyła jeszcze ambitniejszy cel dotyczący ponownego wykorzystania, recyklingu i składowania odpadów (fot. Fotolia)

Chociaż zarządzanie odpadami w UE bardzo się poprawiło w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, prawie jedna trzecia odpadów komunalnych wciąż wysyłana jest na wysypiska, a mniej niż połowa jest podawana recyklingowi lub kompostowaniu. Różnice między państwami członkowskimi są bardzo znaczne, bo np. Belgia, Dania, Niemcy czy Holandia praktycznie w ogóle nie kierują już odpadów komunalnych na wysypiska. Tymczasem w Chorwacji, Grecji czy na Łotwie na składowiska trafia ponad trzy czwarte śmieci z domów i firm.

Na jednego mieszkańca naszego kraju przypada średnio 283 kg odpadów w ciągu roku. Z danych GUS wynika, że do recyklingu trafia ok. 25 proc z nich.

– Europa odzyskuje ok. 40 proc., a nasz cel na 2021 rok to 61 proc., zatem bardzo długa droga przed nami – mówi wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz dla portalu newseria.pl.

– Potrzebna jest zmiana nastawienia nas wszystkich, bo nie jesteśmy skłonni segregować, nie jesteśmy przyzwyczajeni, aby jednego dnia wyrzucać białe szkło, drugiego zielone, trzeciego papier, a czwartego niewielką ilość odpadów zmieszanych. Nie robimy tego mimo różnych zmian legislacyjnych. To również efekt braku wystarczającej liczby zachęt. W tym systemie zachęt muszą uczestniczyć również samorządy lokalne – dodała Emilewicz.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do pani Emilewicz - proszę przestać powtarzać jak mantrę, że samorządy lokalne muszą to czy tamto. Zadbajcie o jasny i spójny system prawny, nadążający za europejskimi regulacjami w gospodarce odpadami, a samorządy i lokalne społeczności z pewnością sobie poradzą.

System, 2017-03-20 08:50:31 odpowiedz

Polska mogłaby być liderem selektywnej zbiórki odpadów - ale zamiast wdrażać najlepsze praktyki ( portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/system-z-nakla-sprawdzilby-sie-i-w-duzych-miastach,59012.html ) - uparcie marnotrawi się publiczne pieniądze na fabryki śmieci ze śmieci ( portalsamorzadowy.p...l/gospodarka-komunalna/w-promniku-powstal-zaklad-unieszkodliwiania-odpadow,91242.html ) i do tego zamiast zmian systemowych w selektywnej zbiórce odpadów wierzy się naiwnie, że jej efektywność wzrośnie po dołożeniu kolejnego kolorowego pojemnika.... rozwiń

gospodarka błędnego koł , 2017-03-17 19:48:03 odpowiedz

Mieszkańcy potrzebują zachęt finansowych za segregację w gospodarstwach domowych. Kto głębiej segreguje mniej będzie płacić, bo dostarcza materiały. Dla wdrożenia zachęt finansowych potrzebujemy dokładnych rozliczeń między mieszkańcami i odbiorcą odpadów, a także na przykład między PSZOK-iem, a dals...zymi użytkownikami. Paragony z tych rozliczeń powinny stawać się podstawą statystyki i bilansowania dalszych ruchów odpadów. Bez dokładnej dokumentacji nie ruszymy. Ona już była, przed trzema laty. Teraz bezkarnie palą wzięte od mieszkańców odpady, bo nie ma solidnej dokumentacji. Dlatego Raf nie znajdzie solidnych danych. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2017-03-17 16:56:29 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE