PARTNER PORTALU
  • BGK

Odpady z Salwadoru nie trafią do Dąbrowy Górniczej - zapewnia ministerstwo

  • pap    8 grudnia 2014 - 12:46

70 ton niebezpiecznych odpadów z Salwadoru nie będzie unieszkodliwionych w zakładzie przetwarzania w Dąbrowie Górniczej - poinformował PAP minister środowiska Maciej Grabowski. Śmieci zostaną cofnięte do Salwadoru bądź trafią do innego państwa UE.




"Po rozmowie z wiceministrem środowiska Januszem Ostapiukiem, prezes firmy Sarp Industri podjął decyzję o tym, że zakład w Dąbrowie Górniczej nie przyjmie odpadów z Salwadoru" - poinformował szef resortu środowiska.

Czytaj: Odpady z Salwadoru: ludzie protestują, będzie interwencja ministra

Kwestia przetworzenia 70 ton niebezpiecznych odpadów pochodzenia rolniczego, zawierających np. środki ochrony roślin, czyli pestycydy, z Salwadoru wzbudziła w Dąbrowie Górniczej liczne protesty mieszkańców dzielnicy, gdzie usytuowany jest zakład, oraz ekologów.

"Mimo bezpiecznego działania firmy, nie udało się rozwiać obaw opinii publicznej" - zwrócił uwagę minister.

"Potrzebujemy w Polsce większego zaufania do działań inspekcji ochrony środowiska. Wojewódzcy inspektorzy są odpowiednio przygotowani merytorycznie oraz dysponują profesjonalnym sprzętem, który pozwala im na bieżąco kontrolować wrażliwe instalacje, badać stan środowiska i odpowiednio reagować na zagrożenia" - powiedział Grabowski.

Minister zapewnił, że cała procedura związana z odpadami z Salwadoru - od wydania decyzji, poprzez zabezpieczenie transportu, aż po planowane unieszkodliwienie - była właściwie monitorowana i prowadzona przez inspektorów ochrony środowiska.

"Nie mam co do tego wątpliwości. Wszystkie formalności i zasady bezpieczeństwa zostały dochowane, a unieszkodliwienie odpadów nie wywarłoby negatywnego skutku na ludzi i środowisko. Ponadto warto zaważyć, że procedura była transparentna - opinia publiczna miała szeroki dostęp do informacji o transporcie" - podkreślił.

Grabowski dodał, że "poczucie bezpieczeństwa mieszkańców to ogromna, chociaż nie wymieniona w prawie, wartość".

"Mimo braku wątpliwości ekspertów co do faktycznego zachowania wszelkich wymogów ostrożności, uznano, że w przypadku tego typu działalności także opinia publiczna powinna otrzymać informacje, które nie budzą wątpliwości.

Dlatego we wtorek wiceminister środowiska Janusz Ostapiuk spotka się w Dąbrowie Górniczej z prezydentem miasta, wojewódzką inspektor ochrony środowiska i przedstawicielami lokalnej społeczności. Będą rozmawiać na temat instalacji unieszkodliwiania odpadów oraz stanu środowiska w regionie" - poinformował.

Jak się dowiedziała nieoficjalnie PAP w resorcie środowiska, niebezpieczne odpady z Salwadoru zostaną najprawdopodobniej cofnięte do tego państwa bądź trafią do innego państwa UE, gdzie miałyby zostać przetworzone.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (1)

  • Solidarni, 2014-12-09 07:41:53

    Panie Ministrze, czy rzeczywiście tak było jak Pan zapewnia, że "cała procedura związana z odpadami z Salwadoru - od wydania decyzji, poprzez zabezpieczenie transportu, aż po planowane unieszkodliwienie - była właściwie monitorowana i prowadzona przez inspektorów ochrony środowiska"? Może... jednak trzeba to dokładnie sprawdzić, jak pracują Inspektorzy WIOŚ i to nie tylko w tej sprawie, ale też podobnych w całym kraju. Gratulacje dla mieszkańców Dąbrowy, że udało im się obronić. Trzymamy kciuki za powodzenie akcji.  rozwiń