Odpady zamiast do kosza trafiają do kanałów

  • PAP/Dziennik Polski
  • 23-06-2014
  • drukuj
Codziennie do ścieków w Krakowie trafia ok. 5 ton odpadów, które powinny wylądować w koszu. Tymczasem szmaty, patyczki do uszu, resztki jedzenia spuszczane w sedesach uszkadzają silniki, mieszadła i pompy pracujące w oczyszczalniach.
Odpady zamiast do kosza trafiają do kanałów

- W ściekach znajdujemy także m.in. gruz i martwe szczury, a kilka razy zdarzyły się też zwłoki psów - mówi "Dziennikowi Polskiemu" Adam Pajdak, kierownik oczyszczalni "Płaszów", do której trafiają ścieki z terenu niemal całego Krakowa.

Ze wschodniej części miasta nieczystości spływają do oczyszczalni "Kujawy". Największym jej kłopotem są zaś odpady medyczne - m.in. pieluchomajtki, bandaże, które nie ulegają rozkładowi i powodują niekiedy blokowanie pomp wirowych.

Czytaj też: Samorządów nie stać na kanalizację więc oszukują mieszkańców

Poważnym problemem są patyczki do czyszczenia uszu, które wrzucane do WC praktycznie nienaruszone spływają do oczyszczalni ścieków - zauważają jej pracownicy - i również blokują pompy. A jak podkreśla Pajdak, naprawa takiego urządzenia czasem trwa kilka dni.

Pracownicy oczyszczalni oceniają, że nawyki mieszkańców Krakowa zmieniają się na lepsze, jest to jednak proces dość powolny.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

O tym, że trzeba przekazywać wszystkim informacje o przebiegu procesu, w tym wypadku utylizacji, zapisane jest w ustawach.
Takie opinie jak wystawia "glews" świadczyć mogą tylko o nim samym. Przytoczone jest tu kilka przykładów czego nie powinno się znaleźć w ściekach. Gdybym przeeg
...zaminował Pana czy Panią "glews" też by się okazało jaki to jest "metropolanin/ka".
W USA gdzie niegdzie stosowane jest rozwiązanie tego typu, że wrzuca się do kanalizacji wszystko co może zostać przemielone przez młynki znajdujące się przy wylocjie z kanalizacji domowej.
W Polsce są tzw. odpady komunalne, które nie mają prawa zawierać odpadów szkodliwych. Czy ktoś zadbał o to by były chociaż pojemniki na pampersy nie tylko wyjęte spod niemowlaków, bandaże, podpaski, waciki, strzykawki po narkotykach opatrunki z ran nie gojących się czy choćby zatłuszczone szmaty. Niby wspomniano o przeterminowanych lekach.
Ludzie mają wrażliwość na skażenia i przypuszczam, by to w jakimś stopniu segregowali, tylko, że skoro nawet przepisy nie widzą tego problemu, a co dopiero realizacja zapobiegania zagrożeniu.
rozwiń

taba-t1, 2014-06-23 13:34:46 odpowiedz

Mieszkańcy miast obecnie, to 80% ludzi przybyłych ze wsi w klatach 70-tych! Opornie uczą się życia w metropoliach i nie potrzebują w ogóle kultury do własnego rozwoju, bo nie wiedzą, co to jest i z czym się to je? Jesteśmy naprawdę bardzo prostym narodem!

glews, 2014-06-23 09:44:39 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE