Olsztyn chce, by Michelin dłużej dostarczał ciepło dla miasta

Mimo, że ciepłownia należąca do firmy Michelin chce z końcem 2017 r. zakończyć dostarczanie ciepła dla Olsztyna, władze miasta negocjują wydłużenie tego okresu do czasu ukończenia nowego kombinatu elektrociepłowniczego. Zdaniem prezydenta Olsztyna są na to szanse.
Obecnie Olsztyn korzysta z ciepła produkowanego przez miejską ciepłownię "Kortowo" oraz ciepłownię należącą do fabryki opon Michelin. Jak wielokrotnie informował prezydent Olsztyna, Michelin zapowiedział jednak władzom miasta, że z końcem 2017 roku zaprzestanie produkcji ciepła na rzecz miasta, ponieważ jego ciepłownia jest przestarzała i wymaga modernizacji, której ta firma nie zamierza wykonywać.

"Firma ta poinformowała nas o tym ponad 2 lata temu. Zapowiedziała, że jej ciepłownia nadal będzie działała, ale już wyłącznie na potrzeby fabryki opon, której potrzebna jest m.in. para technologiczna" - powiedział prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz.

Ponieważ miejska ciepłownia "Kortowo" także jest przestarzała, Olsztyn chce budować nowy kombinat elektrociepłowniczy w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Obecnie prowadzone są rozmowy z pięcioma zainteresowanymi inwestycją podmiotami, w grudniu ma być wybrany partner do inwestycji. Jak przyznał Grzymowicz, niezależnie od wyniku tych rozmów już wiadomo, że nowy kombinat nie powstanie do końca 2017 roku. Według Grzymowicza mógłby on zostać uruchomiony w 2019 roku.

"Dlatego negocjujemy z Michelinem, by dostarczał ciepło dla miasta tak długo, dopóki nie będzie ukończony nasz nowy kombinat elektrociepłowniczy" - przyznał Grzymowicz i dodał, że w jego ocenie są szanse powodzenia tych rozmów.

Rzecznik prasowy Michelin Polska Ewa Konopka poinformowała PAP, że umowa między Michelinem a miastem na dostarczanie ciepła została zawarta bezterminowo i nadal obowiązuje. "Prowadzimy wspólnie z pracownikami miejskiej ciepłowni w Olsztynie prace nad projektem związanym ze zmianą systemu grzewczego" - powiedziała PAP Konopka, odnosząc się do informacji podanych przez Grzymowicza.

Zanim Olsztyn zdecydował o budowie nowego kombinatu elektrociepłowniczego, przez rok szukano zewnętrznego dostawcy ciepła, ale bez rezultatów. Potencjalni inwestorzy odmawiali, argumentując swą decyzję zbyt wysokim stopniem ryzyka.

Wedle szacunków koszt budowy nowej elektrociepłowni może wynosić od 400 do 600 mln zł. Miasto aportem ma wnieść do nowej spółki dotychczasową ciepłownię "Kortowo" oraz działkę przy ul. Lubelskiej, na której miałby powstać nowy zakład. Nie wiadomo na razie, jaką cześć udziałów w nowej spółce obejmie miasto.

Szczegóły techniczne nowego zakładu jeszcze nie są znane - warunki specyfikacji mają być opracowane w sierpniu. Na razie wiadomo jedynie, że w elektrociepłowni ma być moduł do spalania paliwa alternatywnego, które będzie wytwarzane w budowanym już zakładzie przetwarzania odpadów komunalnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.