Olsztyn, gospodarka odpadami: Za upór spółdzielni zapłacą mieszkańcy

• Olsztyńska prokuratura wszczęła postępowanie wyjaśniające i zażądała dokumentów w sprawie opłat za śmieci w Olsztyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
• W wyniku wielomiesięcznego sporu magistratu ze spółdzielnią dzisiaj mieszkańcy muszą płacić kilkusetzłotowe wyrównania.
Olsztyn, gospodarka odpadami: Za upór spółdzielni zapłacą mieszkańcy
Niektórzy z mieszkańców płacili spółdzielni, inni miastu, spora grupa w ogóle nie dokonywała wpłat tłumacząc, że nie wiedzą gdzie mają przelewać pieniądze.(fot.kobylagorainfo)

Sprawa ma początek w 2013 roku, gdy weszła w życie tzw. ustawa śmieciowa. Olsztyńska Spółdzielnia Mieszkaniowa odmówiła wtedy pobierania od mieszkańców opłat za śmieci, nie złożyła też za nich deklaracji, czy będą segregować, czy nie – informuje Radio Olsztyn.

Władze spółdzielni przekonywały mieszkańców do płacenia za odpady urzędowi miasta. Ratusz twierdził, że to zarządcy budynków mają pobierać opłaty.

Spowodowało to zamieszanie: niektórzy z mieszkańców płacili spółdzielni, inni miastu, spora grupa w ogóle nie dokonywała wpłat tłumacząc, że nie wiedzą gdzie mają przelewać pieniądze.

Czytaj też: Segregacja odpadów to pic na wodę

Po nowelizacji ustawy śmieciowej w 2015 roku, gdy jasno określono, że to zarządy budynków zbierają opłaty spółdzielnia zmieniła zdanie, ale ratusz zażądał wpłat za okres od lipca 2013 do lutego 2015. Spółdzielnia zaczęła więc ściągać należności od mieszkańców, tych którzy nie płacili w ogóle, pozywa do sądu.

Dopłacać muszą także ci, którzy regularnie płacili za odbiór odpadów. Dlaczego? Ponieważ spółdzielnia nigdy deklaracji od mieszkańców nie zebrała, urząd żąda opłaty w wysokości tak jak za śmieci segregowane. Dopłaty sięgają nawet kilkuset złotych.

W efekcie – na prośbę mieszkańców - warmińsko-mazurska senator Lidia Staroń złożyła zawiadomienie do prokuratury.

Jak mówiła Radiu Olsztyn, nie może być tak, że tysiące ludzi musi ponosić odpowiedzialność za czyjąś niekompetencję i wprowadzanie w błąd.

Według szacunków kwota, o jaką spierają się spółdzielnia i urząd może sięgać 3 milionów złotych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Patologia do kwadratu - a płacimy za odpady już więcej w przeliczeniu na złotówki niż bogaci Niemcy - ale wszelkie próby europeizacji polskiej gospodarki odpadami przegrywają w starciu z tymi, którzy potrafią kupić nawet ustawę... portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/poprawka-senatu-w-sprawie-...in-house-pokazuje-sile-brudnych-pieniedzy,81668.html rozwiń

Siła patologii, 2016-11-29 18:06:56 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE