Olsztyn mógł podnieść czynsz w lokalach komunalnych

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie orzekł, że gmina Olsztyn nie złamała prawa podnosząc stawki czynszu w lokalach komunalnych w ten sposób, że uzależniła je m.in. od stanu technicznego mieszkań. Skargę wniósł Rzecznik Praw Obywatelskich.

Chodzi o uchwałę rady miasta Olsztyna z 2012 roku dotyczącą wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy. W zapisie tym radni zdecydowali m.in. o tym, że stawki czynszów będą uzależnione od stanu technicznego mieszkania (m.in. tego, czy są z łazienką, czy bez, jakie maja ogrzewanie, jaki jest stan budynku, w którym jest lokal). Uchwała ta określała także zasady naliczania zniżek w tych lokalach uzależniając je m.in. od tego, że najemcy mieszkań komunalnych nie mogli mieć zaległości czynszowych.

Uchwała ta nie spodobała się Władysławowi Przychodzkiemu, który w dzielnicy Zatorze mieszka sam w 80 metrowym mieszkaniu przejętym po rodzicach. Po uchwale z 2012 roku czynsz Przychodzkiego wzrósł z 300 zł do 540 zł. Przychodzki poprosił o interwencję w tej sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich, a ten wniósł do olsztyńskiego sadu administracyjnego skargę.

Sąd orzekł we wtorek (3 marca), że uchwała jest zgodna z prawem. Sędzia Alicja Jaszczak-Sikora uzasadniając decyzję sądu powiedziała, że gmina ma dużą swobodę związaną z polityka lokalową i czynszową, a żaden zapis zaskarżonej przez RPO uchwały radnych nie jest sprzeczny z innymi przepisami.

Sędzia podkreśliła także, że uzależnienie zniżek w opłatach od tego, czy najemca nie ma zadłużenia nie jest dyskryminowaniem najuboższej grupy społecznej.

Decyzja olsztyńskiego sądu administracyjnego nie jest prawomocna, a Władysław Przychodzki po wyjściu z sali rozpraw powiedział, że zaskarży tę decyzję do Naczelnego Sądu Administracyjnego. "Sąd nie stanął na wysokości zadania" - powiedział Przychodzki.

W rozmowie z PAP Przychodzki powiedział, że podejmuje już próby wykupienia mieszkania, w którym mieszka, ale dodał, że "gminie się nie spieszy". Zastrzegł, że inny, mniejszy lokal go nie interesuje, ponieważ "to mieszkanie darzy sentymentem".

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Olsztyn, to duże i piękne miasto. A co my mamy powiedzieć o Stargardzie Szczecińskim gdzie już w 2011 r. za 70 metrów kwadratowych mieszkania komunalnego w nowych blokach, płaciliśmy po 980 złotych miesięcznie. Ile kosztuje metr kwadratowy czynszu dzisiaj, nie wspomnę. Mieszkania komunalne, dla mias...t i gmin, to maszynki do zarabiania ogromnych pieniędzy. Zaś, przez 20 lat w takich blokach, nawet nie pomalują klatek schodowych. Za to, prezydenci miast, ciągną przez 3 - 4 kadencje, swoje królewskie pensje. rozwiń

wymeldowany, 2015-03-04 11:15:03 odpowiedz

tak to w Olsztynie - w Warszawie jeszcze gorzej!

Sady orzekaja i interpretuja prawa jak chca i stosownie do tego co im krze polityka!!!!

to skandal, ze wmawia sie nam nasze domniemane wyrazenia naszej woli!!! - sadu najwyzszy osmiesza sie w wielu sprawach - sady apelacy
...jne wogole nie spelniaja zadnej roli - a pozwani nie maja zadnej pomocy prawnej ani zadnych szans na sprawiedliwe i sluszne wyroki i postanowienia w zadnej instytucji odwolawczej bo mowie o samowoli w osadach - to demokracja razimu Chile!!!!

nikt tak jak ja ktora 25 latchciala przywrocic stan prawny nieruchomosci nie zna przestepczych dzialan polskich urzednikow!
a teraz jest jeszcze gorzej - moznaby domniemywac , ze Polacy padli ofiara zaborcow, ktorzy ich zniszcza i sa juz na koncowym etapie tego zadania!

to wojna z obywatelami polskimi na papierki i rzadzi tylko ................................ nawet nie boje sie uzywac najordynarniejszych slow ....... ale szanujesiebiei moja rodzine! wstyd mi za Polakow, ktorzy juz nic nie zdolaja uratowac z tego o co walczyli przez tyle lat .......... teraz trwa najgorszy z zaborow Polski - to nie tylko moje zdanie - to skandal!
rozwiń

EWA, 2015-03-03 21:55:40 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE