Olsztyn: rewolucja w cenach biletów komunikacji miejskiej

Olsztyn pozbywa się ''łatki'' miasta wojewódzkiego z najwyższymi cenami biletów komunikacji miejskiej w kraju. Od listopada olsztynianie kupią nowe, tańsze sieciówki, nowe bilety czasowe i pozbędą się wymysłu biletów aglomeracyjnych.
Olsztyn: rewolucja w cenach biletów komunikacji miejskiej
Władze Olsztyna chcą zachęcić do korzystania z komunikacji. Fot. mat. prasowe

Olsztyńska rewolucja w cenach biletów komunikacji miejskiej stanie się faktem. Podczas środowej (26.08) sesji radni miejscy jednogłośnie zdecydowali się przyjąć uchwałę wprowadzająca nową taryfę opłat za korzystanie z komunikacji zbiorowej tj. autobusów oraz – od jesieni tego roku – tramwajów.

- Od 2012 roku od ostatniej podwyżki cen biletów obserwujemy stały spadek zainteresowania komunikacją miejską. Ten zjazd przychodów jest więc odczuwalny. Miasto podejmuje więc szereg czynności w tej sprawie, a ta nowa taryfa biletowa jest jednym z wielu elementów, które mają spowodować przyrost pasażerów komunikacji miejskiej – dodał Jerzy Roman, dyrektor ZDZiT w Olsztynie.

Mniej skomplikowana taryfa

Nowa taryfa będzie mniej skomplikowana podczas poruszania się liniami międzygminnymi, a więc tymi które obsługują pasażerów poruszających się np. z Dywit do Olsztyna.

Teraz, by sprawnie dojechać wykupują tak zwane bilety aglomeracyjne za 4 złote. Bilet obowiązuje na dwie linie: jedną międzygminną np. 88 lub 82 i jedną miejską np. 2,26, czy 9.

Nowe zasady wprowadzone przez radnych mają uprościć ten schemat. Bilety aglomeracyjne mają kosztować tyle, co obecnie kosztują bilety miejskie, a więc 2,90 zł nie zaś 4,00 zł jak ma to miejsce obecnie. Przy przekraczaniu granic gmin cena nie ulega zmianie, co wpłynie na większą atrakcyjność komunikacji zbiorowej dla mieszkańców gmin sąsiednich.

Do nowej taryfy wprowadzony zostanie także nowy bilet czasowy 30-minutowy w cenie 2,90 zł, pozwalający na przejazd kilkoma pojazdami na krótkie odległości, ważny na całej sieci komunikacyjnej.

Bilet 1-godzinny zastąpiony zostanie tańszym biletem 45-minutowym (3,40 zł), a jego ważność obejmować będzie całą sieć komunikacyjną.

Wprowadzony zostanie również bilet 90-minutowy w cenie 4,40 zł, pozwalający na swobodne poruszanie się na obszarze całej sieci komunikacyjnej.

Wzrośnie, o 2 złote, cena biletu 10-przejazdowego. Bilet będzie ważny w całej sieci komunikacyjnej (również przy przejazdach międzystrefowych).

Bilet 3-przejazdowy, który obecnie kupujemy u kierowcy, ulegnie likwidacji z uwagi na wprowadzanie automatów biletowych w autobusach i tramwajach. Kierowcy nadal będą prowadzili sprzedaż biletów, ale tylko w pojazdach, gdzie nie będą funkcjonowały automaty i będą to bilety jednorazowe jednoliniowe dostępne w sprzedaży ogólnej.

Uporządkowane bilety wielogodzinne i wielodniowe

Porządek wprowadzony zostanie również w ofercie biletów wielogodzinnych i wielodniowych. Po zmianach w ofercie pozostaną tylko 24-godzinne i 3-dobowe. Bilety 5-, 10- , 15-dniowe i weekendowe ulegają likwidacji. Cena biletu 3-dobowego będzie niższa o 4 złote.

Bilety miesięczne liniowe, które obecnie kosztują 76 złotych, 2-liniowe za 86 złotych oraz sieciowy aglomeracyjny znikną. Teraz bardziej opłacać się będzie kupowanie miesięcznych sieciówek, których cena ulegnie obniżeniu o 22 złote do ceny 88 złotych, a więc jedynie 2 złote więcej niż do tej pory za dwie linie. Co ważne bilety będą ważne na obszarze całej sieci komunikacyjnej, również przy przejazdach międzygminnych, a więc dla tych, którzy korzystali z linii aglomeracyjnych.

Relacje tego biletu będą kształtowały się następująco: - dla biletu w cenie 2,90 zł -> 1:30, - dla biletu w cenie 3,40 zł -> 1:26, - dla biletu w cenie 4,40 zł -> 1:20.

Tańsze będą też bilety sieciowe na okaziciela. Zamiast 150 złotych zapłacimy 130 złotych. Bilet jest ważny na obszarze całej sieci komunikacyjnej, również przy przejazdach międzygminnych. Wprowadzony zostanie również bilet ulgowy na okaziciela.

Dyrektor Zarządu Dróg, Zieleni i Transportu, Jerzy Roman zapewnił podczas sesji Rady Miasta, że proponowane przez mieszkańców wprowadzenie do nowej taryfy biletu 15-minutowego nie jest możliwe. Jego zdaniem spowodowałoby to znaczny spadek przychodów miasta, a optymalnym tu rozwiązaniem jest wprowadzenie biletów 30-minutowych i 45-minutowych. Przy tych ''czasówkach'' miasto więc pozostanie. 

Dyrektor zapewnił również, że bilety czasowe będą niezależne od ''korków'' w mieście. 

- Jeśli autobus bądź tramwaj spóźni się to ten czas opóźnienia w biletach ''czasowych'' ma być doliczony. Kontroler ma obowiązek się odnieść do rozkładu jazdy - uspokajał Jerzy Roman.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.