Opłaty za odbiór odpadów rosną przez nieuczciwych sąsiadów?

  • Piotr Toborek
  • 07-11-2017
  • drukuj
W Poznaniu i Bydgoszczy głośno już mówią o tym, że nawet 15 procent mieszkańców nie płaci za odbiór śmieci. Zdaniem samorządowców spora ich część po prostu oszukuje. Jak jest w innych miastach?
Opłaty za odbiór odpadów rosną przez nieuczciwych sąsiadów?
Problem polega na tym, że mieszkańcy deklarują mniejszą liczbę lokatorów niż faktycznie zamieszkuje nieruchomość (fot.fotolia)
  • Deklaruje się mniejszą liczbę lokatorów, niż faktycznie zamieszkuje nieruchomość.
  • Dzieje się tak przede wszystkim w dużych miastach.
  • Gminy szukają sposobów na ukrócenie tego procederu.

 

Poznańscy urzędnicy szacują, że w 725-tysięcznej aglomeracji za wywóz śmieci nie płaci około 90 tysięcy ludzi. Miejski budżet traci na tym nawet  6 mln zł rocznie.

- Osoby uczciwe, mówiąc wprost, płacą za nieuczciwych - stwierdził w rozmowie z TVN24 Tomasz Lewandowski, zastępca prezydenta Poznania.

Problem polega na tym, że mieszkańcy deklarują mniejszą liczbę lokatorów, niż faktycznie zamieszkuje nieruchomość.

W Poznaniu chcą więc zmienić system naliczania opłat i skorzystać z rozwiązania stosowanego w kilku innych miastach i, na przykład tak, jak robią to w Szczecinie, ich wysokość uzależnić od zużycia wody.

Rozpatrywany jest także metoda stosowana w Gdyni, gdzie więcej za śmieci płacą ci, którzy mają większe mieszkania. W gdyńskim magistracie są z tej metody zadowoleni. Jak twierdzą, system jest szczelny, ponieważ powierzchnię mieszkań, w przeciwieństwie do liczby ich lokatorów, łatwo zmierzyć nie pozostawiając pola do manipulacji.

Z kolei w Bydgoszczy urzędnicy magistratu szacują, że tam za wywóz odpadów nie płaci około 50 tys. mieszkańców. I także szukają innych metod naliczania należności.

- Nie może być tak, że występuje zjawisko pasażera „na gapę”. Bo tak naprawdę, jeżeli 50 tys. osób nie płaci, to znaczy, że albo płacą za nich inni, albo budżet miasta - podkreśla Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy.

Prezydent przyznaje, że miasto wyczerpało już wszelkie możliwości kontroli ściągalności opłat. Nie pomogło nawet zaangażowanie dodatkowych dziesięciu strażników miejskich. Dyskusja nad tym jak rozwiązać problem trwa, ale na razie nie znaleziono rozwiązania.

Skarżą się także w Oleśnicy. - Mieszkańców zameldowanych na pobyt stały mamy 36 285. A deklaracje złożyło 31 715 osób. Co oznacza, że 4 570 śmieci produkuje, ale za nie płaci - wylicza portal Olesnica.24pl

W czym problem?

Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach stanowi, że obowiązek wnoszenia comiesięcznej opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi powstaje wtedy, gdy daną nieruchomość ktoś zamieszkuje. Stawkę określa rada gminy, biorąc pod uwagę liczbę osób zamieszkujących daną gminę. Co ważne: "zamieszkujących", a nie "zameldowanych".

Właściciel nieruchomości jest obowiązany złożyć u wójta, burmistrza lub prezydenta miasta deklarację o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w terminie 14 dni od dnia zamieszkania na danej nieruchomości pierwszego mieszkańca lub powstania na danej nieruchomości odpadów komunalnych. I znów jest mowa o zamieszkiwaniu, a nie o zameldowaniu. Dlaczego akurat taki zapis znalazł się w ustawie? Zapis, przez który nie można dzisiaj obowiązku płacenia za odbiór odpadów rozszerzyć na mieszkańców, którzy są zameldowani w danej gminie?

- Bo cały czas toczyła się, i toczy dalej, dyskusja o zniesieniu obowiązku meldunkowego. W 2013 roku wydawało się właściwie przesądzone, że zostanie on zniesiony - mówi Krzysztof Choromański specjalista od gospodarki komunalnej w Związku Miast Polskich.

 


KOMENTARZE (12)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Piotr: ustawa jest niedorzeczna. Moja gmina ma ok.28 tys. mieszkańców, a zameldowanych trochę ponad 23 tys. Zachęta w postaci loterii meldunkowej o bogatych nagrodach w efekcie dała ok.400 osób zameldowanych. Ludzie są nie uczciwi więc jeśli nie ma kary za oszustwo i udawanie, że mnie tu nie ma n...ie skłoni ludzi do płacenia. U nas już prawie 1 mln zł dopłacamy nie podnosząc opłaty od kilku lat, bo i tak jest wszystko drogie. rozwiń

oszukiwana, 2017-11-17 09:56:03 odpowiedz

Do Piotr: a obciążeni producenci na kogo przerzucą koszty? Hę? portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/rzad-przyjal-projekt-nowelizacji-ustawy-o-odpadach,99980.html#comment#comment

..., 2017-11-12 20:07:44 odpowiedz

Przerzuca się wszystkie koszty na mieszkańców, nie obciążając producentów wprowadzających wyroby na rynek Polski. Wszędzie tak to działa ale Polaków można drenować. Kto na to pozwala???

Piotr, 2017-11-12 15:27:24 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE