Opole sporo zaoszczędziło w sezonie zimowym

- 900 tys. zł kosztowało w tym sezonie zimowe utrzymanie dróg w Opolu w okresie od listopada ub. roku do końca lutego - podał Miejski Zarząd Dróg. W ubiegłym sezonie wydano ok. 1,7 mln zł. Dzięki łagodnej zimie MZD mniej wyda też na naprawę nawierzchni wiosną.
Opole sporo zaoszczędziło w sezonie zimowym

Dzięki temu, że prawie nie było opadów śniegu i dużych spadków temperatur, nawierzchnie będą - zdaniem drogowców - mniej zniszczone. Mniej pieniędzy z puli na bieżące utrzymanie dróg w mieście MZD wyda więc na łatanie ulic wiosną - powiedział wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Opolu Mirosław Pietrucha.

Wyjaśnił, że pieniądze na odśnieżanie miasta zimą pochodzą z tej samej puli, w której są środki na utrzymanie czystości ulic i chodników latem. "Dlatego też, jeśli mniej wydajemy zimą, to możemy więcej przeznaczyć na dbanie o porządek na ulicach w pozostałą część roku" - zaznaczył.

Czytaj też:  Zima łagodna dla miejskiej kasy

Jak mówił, trudno jednak określić skalę oszczędności - zimowa mobilizacja służb potrwa do końca marca, do tego część pieniędzy z tegorocznego budżetu na zimowe utrzymanie dróg musi pozostać "w zapasie" na koniec roku (listopad, grudzień), czyli na kolejny sezon zimowy.

Przetarg na utrzymanie ulic w mieście wygrała firma Remondis. Podpisała umowę na dwuletnią obsługę za 5,5 mln zł. Umowa obowiązuje od listopada 2013 do marca 2015 r. Wynika z tego - mówił Pietrucha - że na prace związane z utrzymaniem dróg rocznie przeznaczone ma być szacunkowo po ok. 2,7 mln zł. "To elastyczna kwota, można nią dysponować według potrzeb. Gdyby na przykład kolejna zima była surowa, to więcej pieniędzy można będzie przeznaczyć na odśnieżanie, czy walkę z oblodzeniem" - mówił wiceszef MZD w Opolu.

Pietrucha podkreślił, że mijający sezon zimowy był wyjątkowy - w Opolu prawie nie było śniegu. Zazwyczaj wystarczały dwa samochody dziennie posypujące miejsca przy stawach, rzece czy kanałach, gdzie nawet przy braku opadów, przy niskich temperaturach, ze względu na specyficzny mikroklimat, bywało ślisko. "Większe działania służb odpowiedzialnych za odśnieżanie zdarzały się sporadycznie" - powiedział. Dla porównania - zaznaczył - rok temu było kilka intensywnych opadów śniegu, a zima zaczęła się już w październiku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE