Oskarżenie ws. wysypiska w Myślenicach

Trzy osoby oskarżyła prokuratura o usunięcie w 2006 roku uchwały z dokumentacji prywatno - gminnej spółki w Myślenicach. Wśród oskarżonych znajduje się burmistrz Myślenic - poinformowała w piątek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska.
Oskarżenie ws. wysypiska w Myślenicach
Sprawa dotyczy funkcjonującego od 1989 r. wysypiska odpadów komunalnych w Myślenicach-Borzęcie. Początkowo udziały w spółce mieli Bronisław B. (60 proc.) i gmina reprezentowana przez burmistrza (40 proc.). Obecnie wysypisko w 100 proc. należy do gminy.

Prokuratura oskarżyła wspólnika Zakładu Utylizacji Odpadów Bronisława B., przedstawiciela wspólnika - gminy Myślenice Macieja O. oraz ówczesnego prezesa spółki Damiana L. o to, że w okresie od 12 maja do 17 maja 2006 usunęli z dokumentacji spółki uchwałę nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników z lutego 2006, która upoważniała zarząd spółki do zakupu gruntów na poszerzenie wysypiska, za nie wiecej niż 20 zł za metr kw.

Jak ustaliła prokuratura, zamiast tej uchwały w dokumentacji pojawiła się inna, dopuszczająca cenę do 40 zł za metr kw. - z tą samą sygnaturą i tą samą datą co poprzednia.

Oskarżeni nie przyznali się do winy. Wyjaśniali m.in., że uchwały zapadały w tym samym dniu, niejako jedna po drugiej. Prokuratura powołuje się jednak na dokonane po przyjęciu pierwszej uchwały transakcje wykupu gruntów po 20 zł za metr kw, oraz fakt, że usunięty dokument zachował się w dokumentacji notariusza.

Oskarżonym grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2.

W oficjalnym oświadczeniu wydanym w maju po postawieniu mu zarzutów burmistrz Myślenic Maciej Ostrowski napisał, że "w wyniku długotrwałego i kosztownego postępowania jedyną stwierdzoną nieprawidłowością okazał się brak w siedzibie spółki jednego z dokumentów - uchwały Zgromadzenia Wspólników, choć jej egzemplarz znajdowywał się i nadal znajduje się u Notariusza".

Według niego postawiony mu zarzut "jest absurdalny". - Działając wyłącznie jako przedstawiciel wspólnika (Gminy Myślenice), zgodnie z kodeksem spółek handlowych, nie mam i nie miałem bezpośredniego dostępu do dokumentów spółki. Taki dostęp jest w wyłącznej gestii Zarządu Spółki - podał w oświadczeniu burmistrz.

Akt oskarżenia w tej sprawie przekazano do Sądu Rejonowego w Myślenicach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.