PiS: ustawa śmieciowa zniechęca do recyklingu

Politycy PiS twierdzą, że tzw. ustawa śmieciowa zniechęca Polaków do odzyskiwania materiałów wtórnych. Tymczasem - jak podkreślają - Polska zobowiązała się, że do 2020 roku zwiększy poziom recyklingu do 50 proc. i jeśli tego nie uczyni, grożą jej wysokie kary finansowe.
PiS: ustawa śmieciowa zniechęca do recyklingu

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak powiedział, że jeśli nie zostaną wprowadzone odpowiednie przepisy dotyczące odbioru odpadów i ich odzyskiwania "w sposób taki, by nie odbyło się to na kieszeniach mieszkańców", Polskę czekają kary.

Czytaj też: Ustawa śmieciowa nie zachęca wszystkich do segregowania śmieci

Polska ma spełnić unijne normy, zgodnie z którymi od 2020 r. co najmniej połowa takich surowców jak papier, szkło, plastik czy metal, musi być odzyskana z odpadów. Gminy są zobowiązane, aby do końca 2020 r. stopień recyklingu i przygotowania odpadów do ponownego użycia wynosił co najmniej 50 proc. w stosunku do masy tych odpadów wytworzonych w 1995 r. Do lipca 2020 r. odpady ulegające biodegradacji składane na składowiskach mają nie przekraczać 35 proc. całkowitej masy tych odpadów.

"Jako kraj musimy odzyskiwać połowę odprowadzanych odpadów (...) i jeśli nie spełnimy tego warunku, czekają nas wysokie kary" - mówił Błaszczak. "Jeśli rząd Donalda Tuska przyjmował tę dyrektywę, powinien być świadomy konsekwencji" - dodał.

Europoseł PiS Ryszard Czarnecki ocenił, że jest "bardzo mało prawdopodobne, by rząd w Warszawie był w stanie zrealizować zobowiązanie, które zostało zaakceptowane w 2008 roku". Według niego, jeśli chodzi o recykling Polska jest obecnie na poziomie 21 proc.

"Mamy 7 lat na to, by dojść do poziomu 50 proc. (...) Jeśli tego nie zrealizujemy, będziemy płacić karę w wysokości miliona złotych dziennie" - stwierdził Czarnecki. Apelował też do rządu, by "wziął się do roboty" i zajął się problemami, "których nierozwiązanie będzie skutkować poważnymi reperkusjami finansowymi".

Jednocześnie politycy PiS oceniają, że tzw. ustawa śmieciowa zniechęca Polaków do recyclingu. Błaszczak powiedział, że ustawa "weszła w życie 1 lipca i spowodowała lawinę podwyżek, jeśli chodzi o opłaty za odbiór śmieci".

Także w opinii głównego ekonomisty SKOK Janusza Szewczaka rozwiązania przyjęte w ustawie śmieciowej mogą zniechęcać do recyklingu nawet tych, którzy prowadzili go dotychczas, więc Polsce może być trudno osiągnąć wymagany przez UE 50-proc. pułap.

"Ta nowa ustawa tak naprawdę spowodowała, że w domach jednorodzinnych większość ludzi przestała segregować śmieci, choć dotąd to robiła. Różnica w cenie między śmieciami segregowanymi a niesegregowanymi wynosi ok. 10 złotych, więc ludzie doszli do wniosku, że nie mają czasu na segregację. A to powoduje, że w odzyskiwaniu materiałów wtórnych będziemy się raczej cofać. Ta ustawa zamiast mobilizować Polaków do recyklingu, w wielu wypadkach demobilizuje" - uważa Szewczak.

Ustawa śmieciowa nakłada na gminy obowiązek przejęcia odpowiedzialności za gospodarkę odpadami komunalnymi. Samorządy od 1 lipca przejęły obowiązki związane z odbiorem, transportem, odzyskiwaniem i unieszkodliwianiem wszystkich odpadów komunalnych. Gminy są także zobligowane do odbioru i zagospodarowania odpadów zielonych, odpadów niebezpiecznych i wielkogabarytowych, a także usuwania odpadów z nielegalnych wysypisk.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Zgadzam się z powyższą wypowiedzią w całości. Pragnę dodać iż niezbędne jest zastosowanie innowacyjnej technologi do selekcji odpadów komunalnych z wykorzystaniem wszystkich frakcji bez konieczności składowania - opis na mej stronie.
Jestem gotów praktycznie/fizycznie wdrożyć selekcję w skaza
...nej segregatorni.
Z poważaniem Tadeusz Garlicki odpady@wp.pl
rozwiń

T.Garlicki odpady@wp.pl, 2013-09-01 11:21:00 odpowiedz

Trzeba było kilka miesięcy przyglądania się funkcjonowaniu ustawy, aby partia opozycyjna zaczęła reagować! Świadczy to źle o całej klasie politycznej, o jej możliwościach antycypowania skutków ustaw.
A jest oczywiste, że: 1) monopol na odbieranie odpadów komunalnych jest gorszy od rynku (co
...my w Polsce po 45 latach funkcjonowania PRL-u powinnismy wiedzieć), 2) nakazywanie Polakom jest nieskuteczne od 200 lat, 3) w segregację trzeba włączyć wszystkich obywateli, czyli zmotywować finansowo do segregacji u źródła.
Trzeci punkt jest kluczowy z dwóch powodów: a) segregacja u źródła znacznie obniża koszty odzyskiwania surowców wtórnych, do tego wartościowszych, b) spowoduje pilnowanie przez wszystkich obywateli wykorzystanie ich pracy segregacyjnych, bo każdy chce wykonywać pracę sensowną. Odpowiedzialność samorządów (urzędników) za zagospodarowanie każdego papierka to oczywiście fikcja, bo w Polsce urzędnik za nic nie odpowiada.
rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2013-08-28 15:02:02 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE