PKP wycofuje się z radykalnych cięć

  • Przegląd prasy/PAP/Metro
  • 15-04-2013
  • drukuj
W wakacje dojedziemy pociągiem na Mazury czy Roztocze. Po protestach samorządowców kolejarze wycofują się z zamykania lokalnych połączeń.
PKP wycofuje się z radykalnych cięć

Jak relacjonuje „Metro", raport z propozycją zamknięcia ok. 5 tys. km torów w Polsce jesienią wyciekł z resortu transportu. Ale gdy samorządowcy podnieśli larum, kolejarze zeszli do 2 tys. km, głównie na wschodzie.

Teraz zaprotestowały nie tylko władze małych miast, ale też marszałkowie większości województw oraz firmy przewożące towary koleją. I stał się cud - podkreśla „Metro". Polskie Linie Kolejowe - państwowa spółka zarządzająca torami, powiązana z PKP - ogłosiły, że wycofują się z radykalnych cięć.

Zachowano m.in. połączenie na Mazury do Rucianego-Nidy, dwa połączenia do Ostrołęki, z Zamościa do Hrubieszowa, z Łodzi do Dębicy, z Kalwarii Zebrzydowskiej do Bielska-Białej.

„Dostaliśmy deklaracje przewoźników o utrzymaniu ruchu towarowego i pasażerskiego na tych liniach. Samorządy obiecują też, że dołożą się do remontów torów, z funduszy unijnych na lata 2014-2020" - mówi Robert Kuczyński z PLK.

Wg PLK do zamknięcia został 1 tys. km linii. Ale niewykluczone, że jeśli samorządy dorzucą się do ich utrzymania, to one też ocaleją.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Redukowanie linii kolejowych winno proporcjonalnie wpływać na ilościowy skład zarządów i pensje ich członków. No co ? Pożartować nie można?

JulKa, 2013-04-15 09:10:32 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE