Plan zagospodarowania odpadów w warmińsko-mazurskim jest ważny

Plan zagospodarowania odpadów w woj. warmińsko-mazurskim i uchwała ws. jego wykonania są ważne - uznał we czwartek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie. Ważność obu uchwał kwestionował wojewoda.
Plan zagospodarowania odpadów w warmińsko-mazurskim jest ważny
Gdyby sąd administracyjny w Olsztynie przyznał w tej sprawie rację wojewodzie, skutki tej decyzji mogłaby odczuwać cała Polska.

"Do końca 2012 roku wszystkie polskie województwa muszą notyfikować w Komisji Europejskiej te plany. Gdyby nasze województwo tego planu nie miało i tym samym nie pokazało Brukseli, jako kraj moglibyśmy stracić w nowym rozdaniu unijnym pieniądze na ochronę środowiska" - powiedział po wyroku dyrektor wydziału ochrony środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie Bogdan Meina. Dodał, że wszystkie polskie województwa już takie plany mają.

Czytaj też:  SLD złożyło nowelizację ws. śmieci

Uchwalenie wojewódzkich planów gospodarowania odpadami komunalnymi nakłada na samorządy województw ustawa o zachowaniu porządku i czystości w gminach. W woj. warmińsko-mazurskim sejmik uchwałę taką przegłosował w czerwcu, jako pierwszy polski region.

Plan ten podzielił województwo na pięć obszarów, z których każdy sam ma być odpowiedzialny za organizację odbioru i utylizację oraz za składowanie odpadów. W dokumencie wyznaczono w każdym z tych regionów zakłady, które będą odbierać śmieci oraz wyznaczono składowiska rezerwowe, które będą uruchamiane na wypadek awarii zakładów podstawowych.

Wojewoda warmińsko-mazurski w lipcu rozstrzygnięciem nadzorczym uchylił tę uchwałę, ponieważ - jak podkreślił - znalazły się w niej tylko te instalacje do przetwarzania odpadów, które zbudowano przy wykorzystaniu środków unijnych. Nie zamieszczono zaś dwóch - w Różance i Mażanach - które są zbudowane ze środków prywatnych.

Wojewoda w swoim rozstrzygnięciu wskazał, że sejmik nie doprecyzował kryteriów rozmieszczania lokalizacji instalacji śmieciowych. Zdaniem wojewody było to istotnym naruszeniem prawa.

Decyzję wojewody zaskarżył do sądu administracyjnego samorząd województwa. Sąd przyznał mu rację.

"Sejmik w swojej uchwale zaznaczył, że jeśli będą konieczne nowe instalacje można je wpisać do planu gospodarowania odpadami. Sejmik nie mógł wskazać dokładnych miejsc, gdzie te instalacje miałyby powstać, bo to byłoby wróżenie z fusów" - mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Tadeusz Lipiński. Sędzia dodał, że wpisanie do planów instalacji budowanych za unijne pieniądze jest zgodne z przepisami w tym zakresie.

"Całe szczęście, że decyzja sądu jest taka. Gdyby była inna, jako region nie zdołalibyśmy do końca roku opracować nowego planu. Przez nas cała Polska byłaby w kłopotach" - przyznał Meina.

Radca prawny reprezentująca na rozprawie wojewodę warmińsko-mazurskiego powiedziała PAP, że po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wojewoda rozważy, czy wnieść kasację od wyroku. "Uważam nadal, że ta uchwala nie jest w porządku, bo dyskryminuje prywatne instalacje. Co do kłopotów z unijnymi pieniędzmi to sądzę, że dałoby się to wyjaśnić" - powiedziała prawnik.

"Śmieciowe" regiony warmińsko-mazurskiego to: okręg północny - obejmujący m.in. Elbląg i Braniewo, okręg zachodni z Działdowem, Ostródą, Iławą i Nowym Miastem Lubawskim, okręg centralny z Olsztynem, okręg północno-wschodni z Kętrzynem i Giżyckiem oraz wschodni - obejmujący Ełk i okolice.

W każdym z tych regionów już istnieje (np. w Siedliskach pod Ełkiem) lub w najbliższym czasie powstanie (np. Spytkowo pod Giżyckiem) zakład odbioru i segregacji oraz utylizacji odpadów. Jedynie w okręgu centralnym, obejmującym Olsztyn i 38 gmin centrum regionu, nie rozpoczęto jeszcze budowy takiego zakładu.

Według ustawy o zachowaniu porządku i czystości w gminach od połowy 2013 roku gminy będą właścicielami odpadów komunalnych i będą odpowiedzialne za ich uprzątnięcie i zagospodarowanie. W praktyce oznacza to także wprowadzenie lokalnego podatku, zwanego powszechnie "śmieciowym".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.