Po co nam kolejny system opłat za korzystanie z autostrad?

Pomysł, by budować kolejny, równoległy system elektronicznego poboru opłat nie jest uzasadniony ani prawnie, ani merytorycznie, ani finansowo – pisze o działaniach Głównej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Instytut Jagielloński.
Po co nam kolejny system opłat za korzystanie z autostrad?

Instytut Jagielloński, w odpowiedzi na pojawiające się w mediach publikacje, dokonał analizy korzyści, związanych z wprowadzeniem otwartego elektronicznego poboru opłat od samochodów osobowych na polskich autostradach.

Wnioski były jednoznaczne: taki system to nie tylko wygoda oraz oszczędność czasu i pieniędzy dla kierowców, lecz również poważne oszczędności dla Skarbu Państwa.

Z satysfakcją odnotowaliśmy reakcję Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, którego przedstawiciele publicznie opowiedzieli się za jak najszybszym wprowadzeniem systemu MLFF (Multi-Lane Free Flow) – czytamy w oświadczeniu wydanym przez Instytut.

-  Ostatnie deklaracje przedstawicieli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad poddają jednak szybką i sprawną realizację przedsięwzięcia w wątpliwość. Każą również zadać pytanie, czy GDDKiA działa w porozumieniu z nadzorującym je ministerstwem, czy też prowadzi autonomiczną politykę – pisze IJ.

Jak podkreślono zdumiewa fakt, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w oficjalnych stanowiskach, przekazywanych mediom, dystansuje się od planów szybkiego i oszczędnego wdrożenia systemu MLFF.

Ze stanowiska GDDKiA  wynika, że przymierza się do ogłoszenia przetargu na wdrożenie kolejnego systemu elektronicznego poboru opłat.
Jak komentuje IJ przejrzyste i sprawnie realizowane procedury przetargowe są warunkiem dobrej realizacji publicznych projektów. Tyle tylko, że w omawianym przypadku byłoby to przysłowiowym wyważaniem otwartych drzwi, a z punktu widzenia podatnika – płaceniem drugi raz za to samo.

Kontrakt, dotyczący budowy, rozszerzenia i obsługi systemu viaTOLL, został skonstruowany z myślą, by nowoczesne, elektroniczne rozwiązania w razie potrzeby stosować również do aut osobowych – w oparciu o zbudowaną za publiczne pieniądze i stanowiącą publiczną własność infrastrukturę.

Operator systemu viaTOLL pobór elektroniczny od pojazdów osobowych ma w swojej umowie. - Mówiąc krótko – przypomina Insytytut - otrzymuje za to pieniądze. W tym kontekście pomysł, by budować kolejny, równoległy system elektronicznego poboru opłat nie jest uzasadniony ani prawnie, ani merytorycznie, ani finansowo.

Instytut Jagielloński zwraca uwagę, że stanowisko GDDKiA stoi w jaskrawej sprzeczności z deklaracjami rządu, który zapowiedział, że będzie dążył do jak najszybszej likwidacji bramek na polskich autostradach – być może już w 2016 roku.

Jeżeli chodzi o finansową stronę „przetargowego” pomysłu, to można oszacować, że koszty samego przygotowania do budowy takiego systemu to kilkadziesiąt milionów złotych, a koszt oddzielnego systemu informatycznego i oddzielnej sieci dystrybucji urządzeń to kilkaset milionów złotych – w tym przypadku wydanych niepotrzebnie.

Jak podkreśla IJ system viaTOLL i istniejąca infrastruktura stanowią własność publiczną, zbudowaną i utrzymywaną za publiczne pieniądze. Co więcej, system się sprawdza, generuje przychody i zapewnia bezpieczeństwo danych wrażliwych. Nasuwa się zatem przypuszczenie, że w pomyśle budowy kolejnego, zbędnego systemu nie chodzi o dobro publiczne i wygodę obywateli.

Instytut Jagielloński zwraca się do Pani Minister Elżbiety Bieńkowskiej z publicznym zapytaniem o następujące kwestie:

*    Czy stanowisko GDDKiA jest tożsame ze stanowiskiem Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju?

*    Czy opinia publiczna pozna argumenty, przemawiające za budową równoległego systemu elektronicznego poboru opłat?

*    Czy znane są szacunkowe koszty budowy i utrzymania takiego systemu?

*    Czy budowa drugiego systemu poboru opłat nie stoi w sprzeczności z zapisami kontraktu z operatorem systemu viaTOLL i – co za tym idzie – nie będzie wiązała się z koniecznością wypłaty odszkodowania dla operatora?

W trosce o dobro publiczne i z myślą o jak najszybsze uwolnienie polskich kierowców od uciążliwości związanych z manualnym poborem opłat kwestie te powinny zostać wyjaśnione jak najszybciej.

Eksperci Instytutu Jagiellońskiego mają nadzieję, że w tej ważnej kwestii nie tylko politycy, ale i urzędnicy różnego szczebla będą mówić jednym głosem.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ja chcę viniety!

Wsiowy, 2014-06-25 14:22:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE