Po pożarze EC Żerań wyłączona, ale przerw w dostawach prądu i ciepła nie będzie

Po pożarze została wyłączona Elektrociepłownia Żerań w Warszawie; całą produkcję prądu i ciepła przejmuje zakład na Siekierkach. Nie będzie żadnych przerw w dostawie ani prądu, ani ciepła - poinformowała Dorota Kraskowska, rzeczniczka PGNiG Termika, właściciela EC Żerań.
Poinformowała, że w czwartek wieczorem zbiera się sztab kryzysowy. "Nie wiadomo, kiedy zostanie przywrócona praca w Elektrociepłowni Żerań. Najpierw musi zostać oszacowana sytuacja i straty. Zakład na Siekierkach jest w stanie przejąć pracę Żerania" - powiedziała Kraskowska.

"Mieszkańcy nie odczują skutków pożaru. Jesteśmy w stanie poradzić sobie z zapewnieniem dostaw" - zapewniła rzeczniczka PGNiG Termika.

Poinformowała, że poszkodowany pracownik elektrociepłowni, który zatruł się dymem, został przewieziony do Szpitala Bródnowskiego. "Stan mężczyzny jest ciężki" - dodała Kraskowska.

Zgłoszenie o pożarze dotarło do strażaków około godziny 16.20. W budynku elektrociepłowni na czwartym piętrze zapalił się pył węglowy. Oprócz pracownika poszkodowany został także strażak, który podtruł się dymem. On także trafił do szpitala.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE