Pociągi nie pojechały do Berlina. Pesa zapłaci karę?

Pesa powinna była oddać w tym roku niemieckiemu przewoźnikowi Deutsche Bahn 45 pociągów Link. Polskiej firmie grożą wysokie kary.
Pociągi nie pojechały do Berlina. Pesa zapłaci karę?
Bydgoska Pesa jest największym producentem taboru szynowego w Polsce i silnie konkuruje z nowosądeckim Newagiem (fot.wikipedia.org/Harold)

Zamówienia są częścią ramowej umowy na dostawy 470 pociągów dla DB, podpisanej w 2012 roku. Jest warta ok. 1,2 mld euro - pisze "Gazeta Wyborcza".

Informacje o braku dostaw potwierdziła w rozmowie z "GW" rzeczniczka niemieckiego przewoźnika Stefanie Dobbert.

DB nie podaje wysokości kar, jakie może zażądać od Pesy. Problem w tym, że sporo kar za opóźnienia Pesa musi płacić już w Polsce.

"GW" poprosiła Pesę o komentarz, ale ta nie udzieliła go. Jak wyjaśnia, nie udało się jej ustalić szczegółów z niemieckim klientem, ponieważ pracownicy DB są na urlopach.

Czytaj też: PKP i Pesa będą współpracować przy budowie lokomotywy elektryczno-spalinowej

Bydgoska Pesa jest największym producentem taboru szynowego w Polsce i silnie konkuruje z nowosądeckim Newagiem. Obie firmy od lat prowadzą wojnę cenową, co osłabia ich pozycję zwłaszcza na rynku międzynarodowym.

Prezes Pesy Tomasz Zaboklicki mówił nawet "Gazecie Wyborczej" w czerwcu, że istnieje ryzyko, że jedną albo obie firmy czeka sprzedaż lub upadłość.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Podobno pociągi są za szerokie i nie mieszczą się w peronach

pan kierownik, 2016-12-26 12:22:05 odpowiedz

Pesa już dementowała te rewelacje Wyborczej, informując o swoich bardzo dobrych relacjach z Deutsche Bahn przy realizacji tego kontraktu.

Hoppe, 2016-12-23 15:24:43 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE