PARTNER PORTALU
  • BGK

Podbeskidzie, halny: Mieszkańcy nadal bez prądu. Awarie sukcesywnie usuwane

  • PAP/AT    13 grudnia 2017 - 09:25
Podbeskidzie, halny: Mieszkańcy nadal bez prądu. Awarie sukcesywnie usuwane

Energetycy zadeklarowali, że dostawy prądu będą sukcesywnie przywracane (fot.pixabay.com)

Na Podbeskidziu nadal usuwane są awarie prądu, które nastąpiły na skutek silnego wiatru halnego. Blisko 1 tys. odbiorców nie na prąd.




• Do blisko 1 tys. odbiorców, głównie w rejonie Bialska-Białej, nadal nie dociera prąd – podało w środę (13 grudnia) rano Centrum Zarządzania Kryzysowego wojewody śląskiego.

• To skutek awarii wywołanych silnym wiatrem halnym, który wiał na Podbeskidziu .

• Większość awarii zostanie usunięta w środę w godzinach południowych.

Prąd nie dociera m.in. ok. 200 odbiorców w Kozach, 180 w Witanowicach, 136 w Jasienicy oraz 123 w Bielsku-Białej. Bez dostaw energii pozostaje też ponad stu odbiorców na Żywiecczyźnie, głównie w gminie Radziechowy-Wieprz, a także 17. w Wiśle.

Energetycy zadeklarowali, że dostawy prądu będą sukcesywnie przywracane. Większość awarii zostanie usunięta w środę w godzinach południowych. Jedynie w Bielsku-Białej i pobliskiej Bestwinie stanie się to późnym popołudniem.

Strażacy od wtorkowej nocy do środowego poranka interweniowali na południu województwa śląskiego ponad 400-krotnie, z czego ponad 200 razy w powiecie bielskim. Zabezpieczyli m.in. uszkodzone dachy na ponad 110 budynkach mieszkalnych i gospodarczych, z czego na blisko 60 w rejonie Bielska-Białej, a także na Żywiecczyźnie i Śląsku Cieszyńskim. Likwidowali też zagrożenie wywołane przez powalone drzewa.

We wtorek (12 grudnia) przywrócona została łączność kolejowa na szlakach z Chybia do Wisły Głębce, a także z Żywca do Zwardonia, gdzie pociągi zastępowały autobusy.

Halny, który w porywach osiągał prędkość ponad 130 km na godz., zaczął wiać w Beskidach w niedzielę (10 grudnia) wieczorem. Szczególnie dał się we znaki mieszkańcom Bielska-Białej i okolicy. W poniedziałek rano nieco zelżał, ale późnym popołudniem ponownie uderzył. Ustał we wtorek rano.

Do najgroźniejszego zdarzenia, wywołanego wiatrem, doszło w poniedziałek w Bujakowie, gdzie drzewo runęło na samochód osobowy, w którym jechała pięcioosobowa rodzina, w tym troje dzieci. Nic poważnego się im nie stało, ale wszyscy trafili do szpitala na badania. We wtorek w centrum Bielska-Białej drzewo upadło na samochód osobowy i autobus PKS. Jeden z pasażerów autobusu, w wyniku ostrego hamowania pojazdu, przewrócił się i mocno potłukł, także trafił do szpitala na badania.

Wiatr spowodował duże straty w drzewostanie. Powalił wiele drzew w Cygańskim Lesie i na Koziej Górze. To ulubione przez bielszczan miejsce spacerów. Bielski magistrat zaapelował, by do czasu usunięcia wiatrołomów nie wchodzić do lasu. Duże zniszczenia wyrządziły też powalone drzewa na jednym z największych cmentarzy w Bielsku-Białej, który należy do parafii św. Mikołaja. Zarządca nekropolii podał, że uszkodzonych może być nawet kilkadziesiąt nagrobków.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.