Podlaskie: Proces wójta gminy Płaska odroczony

Dopiero 24 lipca Sąd Okręgowy w Suwałkach wydana decyzję w sprawie wójta gminy Płaska, oskarżonego o doprowadzenie samorządu do szkody na kwotę blisko 1,2 mln zł przy realizacji projektu unijnego. We wtorek (20 czerwca) sąd odroczył rozpoczęcie procesu. Sprawa dotyczy nieprawidłowości przy inwestycji finansowanej ze środków UE.
Podlaskie: Proces wójta gminy Płaska odroczony
Zdjęcie ilustracyjne (fot.pixabay.com)

• Prokuratura na początku 2016 roku zarzuciła wójtowi, że jako funkcjonariusz publiczny zobowiązany przepisami do zajmowania się sprawami majątkowymi gminy, nie dopełnił swoich obowiązków, przez co gmina poniosła znaczną szkodę finansową.

• To druga sprawa związana z tą gminną inwestycją, w której wójtowi Płaskiej postawiono zarzuty. Wcześniejsze dotyczyły żądania i przyjęcia łapówki od przedsiębiorcy. W marcu sąd prawomocnie uniewinnił Wiesława G. od tych zarzutów.

• Sąd odroczył wydanie decyzji do 24 lipca. Chce mieć czas na zapoznanie się z wyrokami spraw cywilnych oraz jednym z orzeczeń sądu apelacyjnego w sprawach dotyczących tej inwestycji. 

Ponowny proces miał się rozpocząć w Sądzie Okręgowym w Suwałkach. Wcześniej sprawę rozpatrywał sąd rejonowy, który umorzył postępowanie. Od wyroku odwołała się prokuratura. W lutym tego roku sąd odwoławczy uchylił postanowienie sądu rejonowego i uznał, że proces powinien się toczyć przed sądem okręgowym.

We wtorek procesu nie udało się rozpocząć. Obrońca wójta Wiesława G. złożył wniosek o umorzenie postępowania. Według prawnika, gmina nie poniosła żadnych strat w związku z tą inwestycją. Dodał, że projekt został ostatecznie rozliczony, a gmina wygrała proces cywilny z byłym wykonawcą.

Podobnego rozstrzygnięcia chce oskarżyciel posiłkowy reprezentujący gminę. Według niego, gmina nie jest pokrzywdzona, a radni nie zgodzili się na złożenie wniosku o ściganie wójta.

Sąd odroczył wydanie decyzji w tej sprawie do 24 lipca. Do tego czasu chce zapoznać się z wyrokami spraw cywilnych oraz jednym z orzeczeń sądu apelacyjnego w sprawach dotyczących tej inwestycji.

Prokuratura na początku 2016 roku zarzuciła wójtowi, że jako funkcjonariusz publiczny zobowiązany przepisami do zajmowania się sprawami majątkowymi gminy, nie dopełnił swoich obowiązków, a gmina poniosła znaczną szkodę finansową.

Inwestycja miała unijną dotację w kwocie 8 mln zł i była realizowana w ramach polsko-litewskiego projektu. Chodziło o budowę 700 przydomowych oczyszczalni ścieków. Zdaniem prokuratury, wykonawca przy 470 z nich zmienił technologię ich wykonania (na tańszą), ale samorząd zapłacił pełny koszt.

Śledczy zarzucają wójtowi m.in. to, że podpisał umowę mimo braku gwarancji ubezpieczeniowej i nie zapewnił prawidłowego nadzoru inwestorskiego. A także, że wykazywał w sprawozdaniach potrzebnych do rozliczeń dofinansowania, że wykonanie robót było dobre i zgodne z dokumentacją, a - według prokuratury - wiedział o nieprawidłowościach.

Prokuratura zarzucała też wójtowi, że gmina musi zwrócić ok. 3 mln zł unijnego dofinansowania. Jednak w grudniu ubiegłego roku sprawa się wyjaśniła i projekt został rozliczony przez instytucję nim zarządzającą. Gmina potem zapłaciła swoje należności wobec wykonawców. Samorządowiec nie przyznaje się do zarzutów.

W tym samym procesie oskarżono też dwóch inspektorów nadzoru reprezentujących urząd gminy w Płaskiej oraz kierownika budowy.

To druga sprawa związana z tą gminną inwestycją, w której wójtowi Płaskiej postawiono zarzuty. Wcześniejsze dotyczyły żądania i przyjęcia łapówki od przedsiębiorcy. We wrześniu 2011 roku wójt i miejscowy przedsiębiorca, który miał być pośrednikiem w przekazaniu pieniędzy, zostali zatrzymani w czasie policyjnej akcji kontrolowanego wręczenia pieniędzy. Na tej podstawie Prokuratura Okręgowa w Łomży oskarżyła samorządowca o żądanie - w związku z pełnioną funkcją publiczną - 280 tys. zł i przyjęcie 120 tys. zł, co miało być pierwszą częścią tej łapówki.

W marcu tego roku Sąd Okręgowy w Suwałkach prawomocnie uniewinnił Wiesława G. od tych zarzutów. Zakwestionował bowiem legalność policyjnej prowokacji, a zeznania głównego świadka oskarżenia uznał za niewiarygodne.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE