Podlaskie: W niedzielę referendum w sprawie lotniska, którego i tak nie będzie?

  • Piotr Toborek
  • 12-01-2017
  • drukuj
• W niedzielę w woj. podlaskim odbędzie się referendum, w którym mieszkańcy odpowiedzą na pytanie: Czy jesteś za budową lotniska regionalnego?
• Ja jestem za, tak samo jakbym był za budową u nas toru Formuły 1, wiem jednak, że ani na jedno, ani na drugie nas nie stać – mówi nam Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku.
Podlaskie: W niedzielę referendum w sprawie lotniska, którego i tak nie będzie?
Budowa lotniska regionalnego na Podlasiu ma swoich zwolenników. O udział w referendum 15 stycznia apelowali już przedstawiciele związków zawodowych, przedsiębiorcy i studenci (fot.: Aeroklub Białystok)

O referendum zdecydował w listopadzie NSA, uchylając orzeczenie sądu wojewódzkiego, który oddalił skargę pomysłodawców takiego głosowania.

Z budowy regionalnego portu władze samorządowe województwa podlaskiego zrezygnowały kilka lat temu. Tłumaczono to wysokimi kosztami inwestycji przy braku unijnego dofinansowania i perspektywą dokładania do działalności portu lotniczego.

Po tej decyzji grupa zwolenników budowy lotniska podjęła inicjatywę referendalną.
Decyzja NSA sprawiła, że w niedzielę dojdzie do głosowania, na które zdaniem prezydenta Białegostoku odpowiedź jest oczywista:

- Jestem za - myślę, że 99 procent z tych, którzy pójdą głosować też, ale moim zdaniem nie będzie ich wielu. To tak, jakby zapytać ludzi czy chcą być młodzi, piękni i bogaci. Równie dobrze moglibyśmy zadać pytanie o budowę toru Formuły 1, też byśmy chcieli, ale kto by miał za to zapłacić?

Koszty referendum

Lokale wyborcze będą znajdować się w każdej gminie tak, jak podczas wyborów. W sumie będzie 961 komisji obwodowych, 17 powiatowych oraz jedna wojewódzka. Koszty organizacji głosowania szacuje się na prawie 4 mln złotych.

Czytaj także: Lotniska regionalne w Polsce: potencjał, plany, perspektywy rozwoju

Organizatorem referendum jest sejmik województwa podlaskiego. Żeby było ważne, musi wziąć w nim udział 30 proc. uprawnionych - czyli ok. 300 tys. mieszkańców.

Nawet jednak w takim przypadku jego wynik nie będzie wiążący, a mieć będzie jedynie charakter opiniodawczy.

Zdaniem większości zainteresowanych prawdopodobieństwo, że referendum będzie ważne jest minimalne, bo do tej pory frekwencja podczas różnych referendów wahała się na Podlasiu wokół kilkunastu procent.

Co jednak będzie jeśli referendum zakończy się sukcesem zwolenników budowy lotniska?

- Nic się nie zmieni – mówi Truskolaski. – Białystok nie jest zainteresowany takim lotniskiem, my realizujemy już projekt lotniska lokalnego i port regionalny byłby wręcz dla nas konkurencją.

Finansowanie lotniska

Także samorząd wojewódzki nie pali się do budowy.

- Byłby to argument podczas ewentualnych rozmów zarządu województwa ze stroną rządową na temat finansowania budowy - mówi Urszula Arter, rzecznik prasowy marszałka woj. podlaskiego dla portalu wspolczesna.pl.

Prawdopodobieństwo, że rząd znalazłby 500 mln zł na lotnisko ma Podlasiu jest jednak niewielkie, jeśli nie żadne. Tym bardziej, że w tym roku ma zapaść polityczna decyzja o budowie Centralnego Portu Lotniczego.

Chodzi o inwestycje, która miałaby powstać między Warszawą a Łodzią i obsługiwać ok. 50 mln pasażerów łącznie.

– Nie ma żadnej promesy na podstawie której samorządy mogłyby rozpocząć przygotowania do tak wielkiej inwestycji na Podlasiu. Bez tego nikt nie podejmie decyzji o wydaniu milionów złotych na tworzenie planów, które mają niewielkie szanse na realizację – tłumaczy Truskolaski.

Jak tłumaczy prezydent, nie ma też co liczyć na dofinansowanie unijne z obecnej perspektywy:

- Inwestycji nie ma nawet w kontrakcie terytorialnym, a poza tym proces przygotowania takiej budowy to kilka lat, czyli jej realizacja wypadałby już po zakończeniu obecnej perspektywy. A jakie wówczas będę fundusze? Nikt nie wie.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Niech prywatny inwestor buduje lotnisko i potem zabierze opłatę od każdego pasażera za używanie / tak jak na autostradach. Wtedy ciężar kosztów nie leży nad samorządem. A te, którzy wspierają projekt, mogą od razu płacić na przykład 2000 złotych za ten projekt i potem skorzystać z lotniska bezpłatni...e. rozwiń

ahim, 2017-01-16 10:24:34 odpowiedz

I to się nazywa właśnie sądokracją - coś zbliżonego do dupokracji...

Sąd ogłosi w środę wtorek, 2017-01-15 13:29:53 odpowiedz

Latamy z całą rodziną 12 razy w roku na Modlin kiedyś to była dziura zabita dechami a teraz dzięki lotnisku rozwija się cała okolica. Czas i u nas zadbać o nowe miejsca pracy żeby skończyć zmowę pracodawców regionalnych i żeby ludzie z naszej czarnej dziury geograficznej zaczęli godnie zarabiać... rozwiń

Justyna, 2017-01-14 00:58:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE