Polacy budując spalarnie szykują sobie duży problem

  • Bartosz Dyląg
  • 01-06-2015
  • drukuj
– Francuski rząd podjął decyzję, że najstarsze spalarnie będą zamykane. Dlaczego chcemy powtarzać błędy Francuzów? Oni wycofują się ze spalarni, my je budujemy – mówi Wiesław Klimek, ekspert PLP im. Eugeniusza Kwiatkowskiego.
Polacy budując spalarnie szykują sobie duży problem
W Polsce prawie nie ma dyskusji na temat spalarni – uważa Wiesław Klimek, ekspert PLP im. Eugeniusza Kwiatkowskiego.

Pana zdaniem prof. Pająk w wywiadzie dla Portalu Samorządowego w kilku miejscach mija się z prawdą (wywiad ten można przeczytać tutaj).

Wiesław Klimek, ekspert PLP im. Eugeniusza Kwiatkowskiego: Tak, zachwala coś bez podania argumentów rzeczowych. Badam warszawską spalarnię, mamy też informacje na temat spalarni w Dąbrowie Górniczej i wiadomo, jak to wygląda, jakie są efekty ich działania.

Jakie?

– Sam proces spalania to zamiana w stan gazowy, a związki, które są w stanie gazowym, trudno jest zatrzymać. Trzeba mieć specjalne filtry, absorbery, które zawierają adsorbenty w postaci np. węgla lub koksu aktywnego.

To skomplikowany proces zatrzymywania tych spalin w postaci gazowej, w praktyce – według moich obliczeń – w spalarniach nie zatrzymuje się więcej niż 10 proc. tych spalin. Pozostałe wypuszczane są do powietrza.

Pozostaje też popiół, który jest w stanie stałym, stąd łatwiej go zatrzymać. Ale i z tym jest problem, bo te popioły są niebezpieczne. Mam potwierdzenie od inspektorów środowiska, że wszystkie popioły pochodzące ze spalani są odpadami niebezpiecznymi i nie nadają się do wykorzystania nawet jako kruszywo w budownictwie.

Czyli nie da się zatrzymać wszystkich substancji?

– Gdybyśmy chcieli wszystko zatrzymać i zrobilibyśmy teoretyczną analizę, w której policzylibyśmy ilość materii spalanej, a z drugiej strony ilość uzyskanego gazu i popiołu powstającego na ruszcie paleniskowym, okaże się, że powstanie więcej odpadów, w tym niebezpiecznych, niż było ich przed procesem spalania.

W Warszawie cała ilość węgla aktywnego, użytego w spalarni, jest traktowana jako odpad niebezpieczny. Są pytania, co z tym zrobić? W procesie spalania z odpadu komunalnego, który jest odpadem neutralnym, uzyskaliśmy odpad niebezpieczny. Mamy więc do czynienia z technologią, która nie daje korzyści, ale same straty – zanieczyszczone powietrze i bardzo duże koszty.

Jest w ogóle sposób, by skuteczne kontrolować skalę tego zanieczyszczenia?

 Nie za bardzo. W przypadku oczyszczalni ścieków zawsze można skontrolować oczyszczoną ciecz. Pomiar stężenia związków w gazie wypuszczonym do atmosfery jest niemożliwy, bo wszystko jest rozproszone. Przypomina to szukanie wiatru w polu. Można co prawda to zrobić, montując urządzenie pomiarowe przy kominie, ale w Polsce się jeszcze tego nie robi.

Z tego, co pan mówi, instalacje termicznego przetwarzania odpadów nie przynoszą wielu korzyści, zamiast tego straty i zagrożenia. Po co w takim razie je budujemy?

– To zasadnicze pytanie. Moim zdaniem powód jest następujący: kto inny decyduje, kto inny odpowiada za technologie, mamy więc rozłożenie odpowiedzialności. Sam zaś fakt inwestowania, czyli wydawania pieniędzy, jest korzystny dla tych, którzy je wydają. Oni na tym zarabiają. Nawet jeśli postępują uczciwie, to zarabiają na zrobieniu projektu, planu, samej budowie.

Największe zmartwienie mają samorządowcy. Przykładem jest Dąbrowa Górnicza, gdzie samorząd zwrócił uwagę na potężne zanieczyszczenie.

Zanieczyszczamy nie tylko środowisko, ale i powietrze, którym oddychamy.

 


KOMENTARZE (17)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Albert: Gdybyś choć umiał korzystać z internetu, to byś nie ironizował głupio, tylko znalazł sobie co oznacza PLP - Polskie Lobby Przemysłowe im. Eugeniusza Kwiatkowskiego. Chyba, że po prostu chciałeś zaistnieć na tym forum

B28, 2015-06-04 14:37:21 odpowiedz

Do diagda: Odpowiedź od gość. Drogi panie teoria to nie jest praktyka. Mech. biol. procesory odpadow, w zależności od ich morfologii, produkują 40 % tzw. RDF, czyli frakcji, ktorej nie może pan składować i ktorą musi pan zutylizować. RDF jest traktowany jako odpad, więc musi pan go spalić w takiej s...amej instalacji jak spalarnia odpadow. Spalarnia + MBT kosztuje wicej niż spalarnia odpadow zmieszanych. W najoszczędniejszym scenariuszu będziemy mieli w 2020 roku ok. 3,5 mln ton odpadow do spalenia rocznie. Jeśli chce pan to wyeksportować to proszę bardzo. Tyle, że proszę zapłacić za transport do Niemiec / Francji oraz za utylizację wg. ich stawek. Zyczę sukcesu w interesach.Proszę też przygotować się na sytuację, w ktorej po zamknięciu części spalarni, ich wolne moce się skonczą. Może myśląc ekologicznie wyeksportuje je pan poza Unię i tym samym rozwiąże pan problem oraz pomoże w walce o ekologię globusa. Jeśli zaś bierze pan na warsztat inne technologie, to dobrze jest wiedzieć, o czym się mowi. Jeśli nie wie pan nic o tych technologiach, a więc o produkowanych przez nie produktach ubocznych, kosztach budowy tych instalacji, przygotowaniu wsadu do nich, ilości pracujących takich instalacji na świecie i doświadczeniach operatorow oraz o ich uniwersaliźmie w odniesieniu do rodzaju odpadow, to lepiej nie powtarzać, gdzieś zasłyszanych, niesprawdzonych informacji. Spalarnia jest jak kapitalizm, nie jest doskonała ale jeśli ktoś zna lepsze (ale pod każdym względem) rozwiązanie to niech je poda. Przestrzegam wszystkich domorosłych specjalistow przed krytykanctwem i ocenami. Diabeł tkwi w szczegołach technicznych a teraz jest moda na nie zajmowanie się szczegołami. Dlatego ludzie bardzo łatwo ferują wyroki i proponują coś w zamian bez sprawdzenia dogłębnie, co proponują. rozwiń

gość, 2015-06-02 13:40:32 odpowiedz

Co to za brednie!? Podczas projektowania i budowy nowoczesnej spalarni 2/3 inwestycji to proces oczyszczania spalin... nikt w UE by się nie zgodził by budować trującą mieszkańców spalarnie. Jedyne z czym mogę się zgodzić to stara prawda... nic nie ma skuteczności 100%. A że Francja zamyka niektóre s...palarnie... cóż... ma ich ok. 100 w tym także stare... a dodatkowo mają rozproszone źródła energii w postaci małych elektrowni atomowych. Także ich sytuacja energetyczna wygląda zupełnie inaczej. Co do lepszych metod... UE (w tym Polska) jako priorytet traktuje segregację i recykling... ale przecież tak właśnie jest! Tylko u nas w kraju rynek jest jak jest... a spalać należy to czego się nie sprzedało bo w innym przypadku trafi na składowisko. Głupoty piszecie... głupoty. rozwiń

KoLo, 2015-06-02 09:06:07 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE