Polityczna cena za wodę i ścieki w Gdańsku. Miasto "wbija szpilę" Wodom Polskim: "Nie ma wątpliwości, że będzie to instrument polityczny"

  • Michał Wroński
  • 28-11-2017
  • drukuj
Do rady miejskiej Gdańska trafił projekt uchwały określającej stawki taryfy za dostawę wody i odbiór ścieków. Przedstawiona przez władze miasta propozycja zakłada, że ceny miałyby pozostać na dotychczasowym poziomie. Sugerują jednak, że gdańskim taryfom za wodę i ścieki może zechcieć przyjrzeć się powołany przez ministra regulator, czyli spółka Wody Polskie.
Polityczna cena za wodę i ścieki w Gdańsku. Miasto "wbija szpilę" Wodom Polskim: "Nie ma wątpliwości, że będzie to instrument polityczny"
Władze Gdańska proponują utrzymanie ceny wody na dotychczasowym poziomie. (fot. pixabay.com)

• Władze Gdańska proponują utrzymanie ceny wody na poziomie 4,05 zł za metr sześcienny, natomiast metra sześciennego odprowadzonych ścieków na poziomie 5,76 zł.

• Mogę się założyć, że Gdańsk będzie jednym z pierwszych miast, które pójdą pod lupę regulatora – przewiduje Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej.

• Od 2010 roku Gdańsk wydał 772 mln zł na poprawę infrastruktury wodociągowo-kanalizacyjnej.

Jak podkreślają przedstawiciele gdańskiego ratusza od 2012 r. cena wody wynosi 4,05 zł za metr sześcienny, natomiast metr sześcienny odprowadzonych ścieków kosztuje 5,76 zł. Propozycję utrzymania tych stawek na kolejny rok zakłada projekt uchwały, który 28.11 złożył do rady miejskiej Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej.

- Nowe prawo wodne wprowadza dodatkowe opłaty środowiskowe w kwocie miliona złotych. Mimo to stawkę za wodę w Gdańsku udało się utrzymać na dotychczasowym poziomie – podkreśla Piotr Grzelak.

Kto się założy z wiceprezydentem?

Zaznacza jednak, że decyzja o tym, czy stawka faktycznie pozostanie na tym samym poziomie może zostać zmieniona przez zapisy nowej ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków oraz niektórych innych ustaw. Wprowadzono do niej bowiem instytucję organu regulacyjnego, któremu zostanie przekazana część instrumentów prawnych z zakresu zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków, należących obecnie do kompetencji gminy. Owym organem regulacyjnym ma być dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Do jego zadań należeć będzie m.in. opiniowanie projektu regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków, a także zatwierdzanie taryf cen i stawek opłat za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków.

- Mogę się założyć, że Gdańsk będzie jednym z pierwszych miast, które pójdą pod lupę regulatora. Nie ma wątpliwości, że będzie to instrument polityczny. Nie ukrywał tego wiceminister środowiska Mariusz Gajda w swoim wystąpieniu w sejmie. – podkreśla Piotr Grzelak.

Czytaj : Regulator cen wody: Taryfy za wodę i ścieki po nowemu

Jak podkreślają przedstawiciele gdańskiego ratusza miasto to znajduje się na szóstym miejscu w porównaniu stawek za wodę w Unii Metropolii Polskich liczących 12 największych miast. Zwracają zarazem uwagę na prowadzone inwestycje w zakresie gospodarki wodno- ściekowej (od 2010 roku Gdańsk wydał 772 mln zł na poprawę infrastruktury wodociągowo-kanalizacyjnej, budując m.in. 102 kilometry sieci kanalizacyjnych).

- Przez ostatnie lata jakość wody się poprawiała. Dziś mamy wodę i dobrą i relatywnie tanią – stwierdza Bogdan Oleszek, przewodniczący Rady Miasta.

- Wszystko to, o czym mówimy to jest jeden z elementów polityki sprawdzającą się do tego, aby ceny usług komunalnych w naszym mieście były jak najniższe, a poziom i jakość usług był jak najwyższy. Zarówno brak podwyżek w ostatnich latach za wodę, za czynsze w mieszkaniach komunalnych, za wywóz śmieci – to wszystko możemy spiąć w jeden pakiet tanich usług komunalnych w Gdańsku.– chwali politykę miejskich władz radny Piotr Borawski, przewodniczący klubu PO.

Jedni chcą zamrozić ceny, inni nawet je obniżyć

Podczas, gdy w Gdańsku samorządowcy proponują zamrożenie cen wody, na drugim krańcu Polski, na Śląsku i w Zagłębiu tamtejszy potentat na rynku – Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów – roztacza przed gminami zrzeszonymi w związku metropolitalnym perspektywę znacznej obniżki cen za wodę. Stawia jednak warunek – aby do takiej obniżki doszło GPW musi sprzedawać wody więcej. Czyli gminy obecnie nie korzystające z usług tej spółki, albo traktujące ją jako drugorzędne źródło dostaw musiałyby przewartościować swoją politykę w zakresie zaopatrzenia w wodę i zacząć ją kupować właśnie od GPW.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE