Polska i świat są dopiero w drodze do smart city

Jesteśmy dopiero w drodze do bycia smart. Prawdziwie inteligentnych miasta na świecie jeszcze nie ma - mówi Pete Kercher, założyciel i członek Europejskiego Instytutu Projektowania i Niepełnosprawności, ambasador Design for All Europe.
Polska i świat są dopiero w drodze do smart city
Inteligentnych miast nie ma nigdzie - mówi Pete Kercher (fot.pixabay)

- Uważam, że inteligentnych miast nie ma nigdzie, a nie tylko w Polsce. Jesteśmy dopiero w drodze, ale droga jest jeszcze daleka - mówi Pete Kercher, założyciel i członek Europejskiego Instytutu Projektowania i Niepełnosprawności, ambasador Design for All Europe.

Co to jest smart city? Subiektywna definicja Kerchera jest taka, że to miejsce, gdzie funkcjonują inteligentne rozwiązania, pomagające mieszkańcom w życiu codziennym, jednak za sprawą metod i narzędzi, których na co dzień nie widać.

Kercher podaje przykład miasta we Włoszech, w którym mieszka na co dzień. W czasie remontów dróg, władze miejskie stawiają znaki z hasłem w stylu „budujemy dla was”. Jak mówi, choć efekty budowy będą zadowalające, na czas remontu życie mieszkańców staje się koszmarem. Znak z krzepiącym hasłem nie jest inteligentnym rozwiązaniem.

Czytaj też: Inteligentne miasta: Polska próbuje, ale do elity wciąż nam daleko

- Esencją bycia smart jest niewchodzenie w drogę obywatelom tak, aby czynić ich życie w mieście łatwiejszym – zaznacza Kercher.

Artykuł powstał na podstawie dyskusji w panelu "Smart City - miasto inteligentne i przyjazne" podczas IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Wiadomość 1 z 39080

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.