Polska wojna śmieciowa

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 06-08-2012
  • drukuj
Gminy zapowiadają sądową batalię przeciw obowiązkowym przetargom na wywóz odpadów.
Polska wojna śmieciowa
Wiele polskich gmin nie godzi się na zmuszanie ich przez Ministerstwo Środowiska do wybierania w przetargach firm, które od lipca przyszłego roku będą odbierały odpady od mieszkańców – pisze „Rzeczpospolita”.

Twierdzą, że to niezgodne z prawem unijnym. Przedsiębiorcy z kolei uważają, że to obchodzenie prawa i próba wyeliminowania prywatnych firm z rynku wartego 5 mld zł.

Ministerstwo Środowiska przyznaje, że przepisy UE nie nakazują przetargów na gospodarkę odpadami, ale nasze rozwiązania wcale nie są z nimi sprzeczne, zastosowano jedynie rozszerzającą interpretację dyrektywy.

Gminy zapowiadają, że będą się chwytać każdego sposobu, żeby prawnie obalić ten niezrozumiały przepis – podaje „Rzeczpospolita”.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach jest napisana pod dyktando zagranicznych koncernów, które szykują się do wielkiej ekspansji. Są już po głębokiej penetracji naszego rynku i wiedzą, że śmieci w Polsce to wielki biznes.
Polska rodzina wydaje na śmieci około 100 euro rocznie,
...na zachodzie około 500 euro. To jest dystans i wielkość przyszłego zarobku. Wszystko się zacznie od przetargów na wywóz śmieci, które wygrają te firmy proponując najniższe ceny bo nikt im nie zabrania dumpingu. Następnie dojdzie do likwidacji tych form działalności w spółkach i komunalnych zakładach budżetowych, które do tej pory się tym zajmowały – one przecież zgodnie z prawem samorządowym nie mogą proponować cen poniżej kosztów w nadziei, że później z nawiązką odbiją sobie początkowe straty”.
Osoby zwalniane z tych zakładów w części zostaną przejęte przez te firmy zachodnie (głównie niemieckie), które zapłacą im wynagrodzenia zdecydowanie mniejsze niż otrzymywali do tej pory. Po wyeliminowaniu konkurencji (zwolnienia i likwidacja firm komunalnych) będą mogli podwyższać ceny wywozu odpadów. Śmieci to wielki biznes, którego głównym dochodem są opłaty obywatelskie a nie jakieś tam <czyste zyski z odzysku>.
Takie procesy przerabiały inne kraje ostatnio Czesi. W zalewie afer to kolejny przekręt z udziałem skorumpowanych figur z najwyższych półek rządowo-parlamentarnych. Jest to więc starcie polskiej racji stanu z lobbystami, którzy chcą z obywateli Polski zrobić maszynki do napędzania ich zysków i którzy uzyskali szkodliwy wpływ na kreowanie kształtu polskiej gospodarki odpadami komunalnymi potwierdzając diagnozę szefa CBA, który marcu 2012 r. odpowiedział na tle afer z informatyzacją administracji na pytanie <czy w Polsce można kupić ustawę>: ~wszystko można kupić, to tylko kwestia organizacji, czasu, pieniędzy~. Bez jasnej diagnozy pozostaje odpowiedź na pytanie dlaczego mimo uznania integracji z Unią Europejską jako zadania rangi polskiej racji stanu &#8211; zamiast implementacji unijnego dorobku prawno-organizacyjnego w zakresie odpadów municypalnych dokonuje się przy biernej postawie służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Państwa manipulacji o kalibrze wielokrotnie większym niż afera hazardowa??!
rozwiń

Whistleblower, 2012-08-07 12:01:40 odpowiedz

Gminy powinny się zabrać za prace by zagospodarować odpady prawidłowo - co należy do ich zadań.
Jeżeli administracja nie chce wykonywać swych zadań to niech się zwolni.

Administracja broni się pracy oraz czerpać wiedzę na temat prawidłowej gospodarki odpadami a miała wiele czas
...u i przespała swój czas.

A jest innowacyjna opatentowana technologia selekcji mieszanego strumienia odpadów bez konieczności składowania - czekam na propozycję współpracy. T. Garlicki odpady@wp.pl
rozwiń

T. Garlicki odpady@wp.pl, 2012-08-06 22:07:29 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU