Polskim kolejom regionalnym daleko do wolnego rynku

  • Agnieszka Widera
  • 11-01-2012
  • drukuj
- Aby poprawić efektywność kolei, potrzeba wprowadzić na tory zasady konkurencji. Tymczasem marszałkowie nie otwierają rynku, ale go zamykają - twierdzi Małgorzata Kuczewska-Łaska, prezes Przewozów Regionalnych.
Polskim kolejom regionalnym daleko do wolnego rynku

2011 rok był kolejnym, w którym spółka Przewozy Regionalne nie powiększyła zadłużenia. Jakie wyzwania stoją przed spółką w 2012 roku?

Czytaj też: Przewozy Regionalne - rok z mniejszą stratą

Małgorzata Kuczewska-Łaska prezes spółki Przewozy Regionalne: W dalszym ciągu najistotniejszą kwestią jest zmniejszenie strat finansowych i dalsza poprawa efektywności spółki w zakresie eksploatacji i utrzymania taboru. Jesteśmy w trakcie budowania strategii oraz planu reorganizacji spółki, który da pozytywne efekty w następnych latach. To zadanie długofalowe.

Z krótkoterminowych zadań czeka nas przebudowa sieci zapleczy technicznych. Nie planujemy, jako spółka, wprawdzie zakupów nowego taboru, co nie znaczy, że nie będzie nowych pociągów. Zakupy planują samorządy województwa, natomiast my staramy się przygotować projekt modernizacji elektrycznych zespołów trakcyjnych.

Mówi pani o poprawie efektywności, tymczasem samorządowcy chcą spółkę dzielić. Jakie koleje regionalne marzyły by się pani? Jak pani zdaniem powinny wyglądać przewozy za kilka lat?

- Jak w Szwajcarii, czyli przyzwoite koleje na przyzwoitym poziomie, również te regionalne. Moim zdaniem, aby osiągnąć ten cel, niezbędny jest otwarty rynek i konkurencja na torach. Ale nie jest to zadanie dla przewoźników, a ustawodawcy i organizatorów przewozów.

Za kilka lat może nastąpić znaczna poprawa sytuacji, ale tylko w przypadku mądrego zarządzania finansami, które będą przeznaczone na rozwój kolei w Polsce. To niestety nie jest proste przy obecnym budżecie państwa. Także w budżetach samorządów wojewódzkich tych pieniędzy jest niedużo i marszałkowie szukają oszczędności.

Ale można powiedzieć, że marszałkowie już wprowadzają na tory konkurencje dla PR…

- Marszałkowie nie wprowadzają konkurencji, tylko zamykają rynek. Konkurencja to zamówienia publiczne, to zapraszanie do przetargu różnych podmiotów. Nigdy nie możemy mówić o konkurencji w przypadku bezpośredniego powierzania zadań konkretnej spółce, a tak to się dzieje obecnie.

Czytaj też: Przewozom Regionalnym rozjeżdżają się tory

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE